Daniel pisze prawdy, o których wszyscy wiedzą, ale uważa się za jedynego prawego proroka zesłanego nam przez Opatrzność na poznanie tych objawień, do których tylko on ma dostęp. Zapewne w swoich urojeniach chce uzyskać uznanie dla swojej wiedzy i poświęca się dla ogółu, aby tę wiedzę propagować i interpretować według jego neo-reguł sprawozdawczości/rachunkowości. Za prezydentury Lecha Wałęsy powstała tzw. falandyzacja prawa, a na Petrolu wyrasta danielizacja rachunkowości / sprawozdawczości. A zatem swój cel Danielek osiągnął - przechodzi do historii.