Vlad – dokładnie. Cała ta otoczka, przeciąganie dyskusji, wrzucanie "uspokajających" wersji, to tylko gra na czas. I co najciekawsze? To właśnie Realista robi dokładnie to, o co oskarża innych.
Gość pisze, że Petrol ma 23 miliony długu, jakby to była jakaś nieduża strata do odrobienia. A prawda jest taka, że zadłużenie przekracza 2 miliardy złotych. To nie opinia – to twarde dane z raportów. Trzeba tylko umieć je czytać, a nie naginać do własnej narracji.
I teraz uwaga: ten sam Realista minimalizuje skalę problemu. Przekonuje, że sytuacja spółki nie jest aż tak tragiczna. Tylko że to już dawno nie jest „trudna sytuacja” – to księgowy gruz.
A najzabawniejsze (czy raczej tragiczne) jest to, że cały czas są tu tacy, co od lat podają kolejne magiczne daty:
- „zaraz coś się wydarzy”,
- „w wakacje ruszy”,
- „do końca roku wejdzie inwestor”,
- „za miesiąc będzie info”.
I nikt ich nie rozlicza. Nikt się nie czepia, nikt nie pyta o źródła, nikt nie weryfikuje. Wręcz przeciwnie – przyklaskują im, bo karmią nadzieję.
Ale jak ktoś napisze prawdę, poda liczby, wyciągnie bilans – to od razu atakują.
Pozdrawiam
Daniel