Widzę, że nikt nie raczył sprostować wypowiedzi kolegi longterm opartej wyłącznie o wychwalający Panią prezes wpis ze strony SimFabric.
PJATK to nie jest uczelnia na wysokim poziomie, by zachwycać się jej wykształceniem.
Co do aplikacji dla ESA, to nie zrobiła jej sama, lecz wspólnie z ojcem: https://news.astronet.pl/index.php/2016/08/27/polacy-podbijaja-esa/
Trzeba też podkreślić, że konkursów tego typu jest sporo, ale nie stanowią one furtki do zarządzania spółką z wielomilionową kapitalizacją giełdową. Najczęstszą "nagrodą" jest wpis do CV i możliwość uczestniczenia w prestiżowych stażach.
Wytworzenie gry komputerowej w wieku 6 lat to też raczej chwyt marketingowy. W artykule powyżej z 2016 roku ojciec stwierdza, że "zaraził" córkę pasją do programowania zaledwie kilka lat wcześniej.
Jeszcze te wpisy o pracy przez "kilka lat w Techlandzie" - no nie bardzo, ta Pani ma zaledwie 5 lat doświadczenia według strony (jak na jej wiek to dużo, ale jak na prezesa takiej spółki to mało), z czego większość w samym SimFabric. Istnieje jakieś źródło dotyczące stażu i stanowiska w Techlandzie? Czy to nie był przypadkiem zaledwie staż?
Ogólnie to mamy na tym walorze niezłą, nieuzasadnioną jazdę spekulacyjną, a kapitalizacja jest napompowana do granic możliwości.