Ja tam na nic nie naganiam.
Chcecie, to kupujcie. Chcecie to sprzedawajcie. Przy każdej transakcji ktoś zyskuje, a ktoś traci.
Do połowy stycznia co najmniej, do ogłoszenia układu, nic się tu nie wydarzy godnego uwagi. Co najwyżej jakaś jednodniowa imprezka.
Kupowanie na imprezkach jednodniowych jest dla mnie nierozsądne. I tyle w temacie.