Równiez uważam, że to koniec. Spodziewałem się takiego zakończenia już od dnia afery z wiórkami. Termin i styl, w jakim została zakomunikowana, wskazywał, że ktoś chciał sobie zrobic d...krytke. byc moze cała ta afera miała przykryć coś, co się tam stało. Wtedy sprzedałem na dużej stracie, wliczyłem w koszty i musze odrabiac w innym miejscu. Brak sprawozdania kwartalnego jest dla prezesa formą wyjścia z giełdy. Teraz już nie musi o niczym informować.