Odpowiem może inaczej, nie wierzę w ,,katastrofę wiórkową'', według mnie szyta grubymi nićmi (wyolbrzymiona), moim zdaniem przyczyna niespodziewanej volty ma całkiem inne dno, które zbiegło się z ujawnieniem się dużego gracza w spółce (katalizator?) ...
Jak wiadomo, dynamicznie rozwijające się firmy potrzebują dużo gotówki, a przy obecnym zadłużeniu spółki jedynym rozsądnym ruchem mogła być emisja nowych akcji, co zrobiło by większość spółek potrzebujących ,,łatwej'' kasy ... i tu problemem mógł być szybko uciekający kurs akcji, stąd to ostre hamowanie ...
Oczywiście mogło na to nałożyć się niekorzystna dynamika w branży (nie musieli wcale ściemniać), każda spółka przechodzi przez małe czy większe kryzysy co jest normalne w prowadzeniu biznesu ...
Taka jest moja teoria. czy słuszna myślę że niebawem się okaże ...
Pozdrawiam