Ad. Homolex.
Oj, nie!
Pytałeś o rewolucję w przepisach? To odpowiadam.
W ustawie o dzałalności gospodarczej z 23 grudnia 1988 roku był taki artykuł. Już wcześniej pisałem o tym. Mówiąc potocznym językiem dopuszczał on wszystko co prawem nie było zabronione. Zatem zawieszenia, przerwy, itd., zawsze przecież podatnik mógł zasłonić się tym przepisem, bo nigdzie ale to nigdzie w prawie nie było napisane, że nie wolno zawieszać działalności na jakiś tam okres czasu.
Z ustawy prawo gospodarcze z 1999 roku, ten artykuł zniknął. A nastąpiło wzmocnienie definicji działalności o czynnik czasowy.
Tym sposobem brak zakazu zastąpiono nakazem. No to masz rewolucyjne zmiany. Przyglądnęli się zmianom i mamy to co mamy.
I coś dla podparcia tezy kol. Księgowego:
http://www.twoja-firma.pl/wiadomosc/9757,podatnik-musi-znac-dowody-przed-wydaniem-decyzji.html