Forum Ogólne

Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności

Zgłoś do moderatora
Drodzy Panowie.

Proszę czytajcie co piszę.
AR. Była to pierwsza rozprawa kolegi, nie moja. O apelacyjnych roztrzygnięciach nie słyszałem. ( chwilowo ).
Chciałem Wam tylko zasygnalizować:
1) Jak postępuje Sąd, nadal.
2) Mamy tu połączenie pisma prawnika oraz wywodów z tej strony.
3) Przygotowanie się do rozprawy wymaga nie tylko solidności ale także nie lada tupetu i wręcz arogancji, jeżeli nie mamy być zjedzeni przez ten organ.
4) Rozbieżność między tym co na rozprawie mówi się faktycznie a uzasadnieniem Sądu.

Kolega już dostał reprymendę. Uczulałem go by nie pozwolił na odebranie sobie głosu, a wrazie zaistnienia takiej sytuacji miał prosić o zapisanie przez stenotypistkę takiego faktu.
On był cały przestraszony. Ale myślę, że wielu z Nas stojąc tam na sali raczej ma mokro w..... . Na usprawiedliwienie należy powiedzieć, że wielu z Nas wychowywanych było w czasach gdy panowała opinia, że przed Sądem stają tylko kryminaliści. Bardzo źle czujemy się tam stojąc. Zważcie, że Sądy od tamtych czasów także się nie zmieniły. Pracują tam nadal ludzie dla których nie prawo a zdanie instytucji państwowej ma większe znaczenie.

Co do mnie to apelację złożyłem jaką złożyłem. Nie przekreśla ona jednak możliwości na rozprawie apelacyjnej zaatakowania z innej beczki niż ta opisana w apelacji. Ja na pewno nie dam sobie odebrać głosu bo już na pierwszej rozprawie Sąd wymuszał na mnie szybkie kończenie a się nie dałem, bo sprawę postawiłem dość twardo.
Do sukcesu należy zaliczyć fakt, że rozprawy były dwie. Po pierwszej Sąd wszystko wrócił do ZUS. Następnie coś musiało się zdażyć, że pomimo iż ZUS nie dodał nic znaczącego do swojego odwołania to Sąd miał już wszystko przygotowane. Z tym, że mnie powiedziano trochę więcej w uzasadnieniu niż koledze. Ja liczyłem na nieco inny efekt rozprawy kolegi, gdyż dysponował on materiałem o wiele bogatszym niż ja, a jednak sprawę przechlapał już za pierwszym razem.

Co do mojej argumentacji. Ma ona na pewno niedociągnięcia. Ale jest ona ukierunkowana na próbę wymuszenia odpowiedzi przez ZUS na temat ich dotychczasowego postępowania względem Nas.

AR. Przyznasz, że na zawarte tam tezy nie można znaleźć odpowiedzi.
Ja na to liczyłem i nadal liczę.