Czytając jakoś wzrok zaczyna szukać jakiś granat , bo nie widzę sensu biegania z tym do sądu poczekam na decyzję odszukam osobę co ją podpisała włożę jej go do gęby i wyjmę zawleczkę,
a tak poważnie warto przechować dokumentację tych spraw , na wypadek gdyby w przyszłości na jej podstawie można było odzyskać poniesione teraz straty nikt nie wie czy w przyszłości te osoby nie staną przed trybunałem w Strasburgu i zostaną uznane za oszustów.
Można też tą dokumentacje za pomocą skanera umieścić na CD wtedy w razie potrzeby łatwo można ją przesłać osobie która zechcę się tym problemem zająć na szeroką skale.