A teraz, kracy, dobra rada - nie wchodź w borka.
Tobie akurat tej spółki jnie polecam. Własnie tobie.
Z bomi sobie nie poradziłeś, więc na borku nie masz szans. ;-D
Zostan przy swoim polimexie, na którego tak namawiałeś, a tam też ostrzegałem cię, ze zjedziewsz. No i zjechałeś ;-D
Borek to za mądra i za trudna spółka dla ciebie... ;-D
Z twoim infantylnym geniuszem giełdowym i przytupem (a raczej nieustannym tupaniem) zapłakanego przedszkolaka, któremu zabrano zabawki, marnujesz sie na gpw.
Udaj się w świat i doradzaj bufetowym (nie myl z Buffetem)... ;-D