konkretnie uważałem że od 16 lipca jesteśmy w fali B, ale jak widać rynek uważał inaczej.
Co nie zmienia faktu, że jest obecnie wiele spółek droższych o 50-100% niż na dołku lipcowym. Spójrz na GSN, RLP, PSP, LEN o nich pisałem ale też KZS, MDS i inne
Kilka innych o których pisałem nadal jest tylko trochę wyżej lub na poziomie dołka w lipcowego (GRJ, IBS, PLT, EPD) tak więc suma sumarum analiza wskazująca na powstanie fali B (zakończenie spadków i korekcyjny wzrost) nie okazała się zupełnie "do dupy" i można było na jej podstawie zarobić całkiem pokaźne pieniądze.
To było o mnie, a teraz pokaż swoje analizy i ich efekty.