Europa sama sobie winna.
Jak Kosowo oderwało się od Serbii to cały Zachód popierał to i krzyczał że ludność Kosowa ma prawo do samostanowienia, ma prawo się oderwać i utworzyć własny kraj. Wszyscy na zachodzie uznali Kosowo i bili brawo bo to im pasowało. Ja też uważam że mieli rację.
Ale na Kosowie teraz wzoruje się obecnie Putin. Też twierdzi że ludzie tam mieszkający ( na wschodzie Ukrainy) to w większości Rosjanie i w referendum opowiedzieli się za Rosją. I też ma rację bo wschód Ukrainy od dawna był prorosyjski ( nawet kiedyś były dwie Ukrainy wschodnia i zachodnia).
Natomiast zachód Ukrainy zawsze dążył do Europy.
A odnośnie szczytu na Alasce to śmiem twierdzić że Tramp plus korporacje zwietrzyły biznes z Rosją w Arktyce i na Alasce i będą parły na zakończenie tej wojny. Chce też odspawać trochę Rosję od Chin.
Teraz Zełeński leci do USA.
Już nie będzie przejściowego zawieszenia działań wojennych tylko negocjują trwały pokój.
A odnośnie tego że Putin sięgnie po jakieś miasto lub Państwo z NATO to bajki.
Porównałem ile miliardów na zbrojenia wydaje NATO a ile Rosja to jest przepaść na korzyść NATO.
Z liczbą ludności jest podobnie.
I teraz nie rozumiem bo jedno drugiemu przeczy - z jednej strony wszyscy ( zachód) gadają jaka to już Rosja jest osłabiona gospodarczo i militarnie że już ledwo zipie i co taka słaba będzie napadać na kraj NATO ?
To nielogiczne.
Zaraz ktoś powie że za 5 lub 10 lat jak się dozbroją. Ale UE też się już zdąży wtedy dozbroić.
A kto to wie co będzie za 10 lat ?
Przy podpisaniu pokoju będą gwarancje bezpieczeństwa tak dla Ukrainy jak i Rosji - tak sądzę.