Dnia 2020-11-06 o godz. 10:41 zosia3005 napisał(a):
> Tak na marginesie ..
> uważam , że prawdziwie wierzący człowiek
> ma bezpośrednią "linię" ze swoim Bogiem i wiarą
> nie potrzebuje administracji, urzędników a zwłaszcza tzw. obrońców kościoła
> wiadomo - inkwizycja , wojny krzyżowe , palenie "czarownic" itd
> a przede wszystkim .... postępuje odpowiednio do zasad swojej wiary .
>
> U nas niestety ... obserwacja skłania mnie do gorzkiego wniosku
> że im bardziej i głośniej zdeklarowany katolik .. tym większy
> dysonans między deklaracjami a postępowaniem .
>
> No ale to tak przy okazji ...
>
Zosiu,
Większość ludzi ma sumienie, które im podpowiada co jest złe a co dobre.
I w oparciu o to mamy definicję praw naturalnych (pokrywającą się z prawami Boskimi - patrz dekalog).
Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczyna się manipulować przy prawnych niuansach tychże praw (patrz - lektura szkolna Antygona).
W Polsce Owsiakowe - "róbta co chceta" jest tego jaskrawym przykładem i jedną z praprzyczyn.
Jeszcze w 1997 roku homoseksualizm był wpisany na liście WHO jako jednostka chorobowa. W 2011 roku usunięto z tej listy także kazirodztwo. Obecnie trwa inna ekspansja (np. w Holandii) aby zalegalizować pedofilię warunkową (tzn. przy czynnym i świadomym (sic !!!) udziale nieletnich). W Polsce jaskrawym tego przykładem jest niejaki prof. jan Bauman z UJ - jest gorącym orędownikiem pedofilii i kazirodztwa.... O eutanazji nie wspomnę (zabijanie potencjalnie wadliwych płodów jest jedną z przyczyn wejścia do pełnej eutanazji osób starszych czy nieuleczalnie chorych).
I tak ma wyglądać postęp ....?
Kościół obecnie ma swoje problemy i aktualnie zbiera pejoratywne żniwa swoich zaniedbań. Ale to nie znaczy, że dla wielu milionów ludzi na całym świecie jest niepotrzebny. To, że dopuścił do swoich środowisk łachudry i zboczeńców, nie oznacza, że doktrynalnie podważa sens istnienia ludzkiego i wartości które promował przez tysiące lat. Poza tym (i chyba co najważniejsze) wciąż niesie dla ludzi prawdziwie wierzących (a nie dla 80% deklarowanych chrześcijan) prawdziwe źródło wiary i łaski Boga.
Ale to mogą pojąć tylko ci naprawdę wierzący...