Złożyłem dziś wizytę w pewnym Sądzie Okręgowym, w którym rozpatruje się takie sprawy. Zorientowałem się, że wśród sędziów nie wszyscy są bezwzględnymi tyranami, naciągającymi przepisy na niekorzyść maluczkich. Wśród nich też są perły, ludzie obiektywni, którzy mają wrodzone poczucie sprawiedliwości, i kierujący się wyższymi zasadami, choćby złotą regułą Jezusa: "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!".
W tym sądzie nie wszyscy przegrywają. Aby wygrać, trzeba jednak używać rozsądnych argumentów.
Na tym forum można je znaleźć. Oczywiście każda sprawa jest inna. Potrzeba rozsądku, aby spośród wielu argumentów tu przytoczonych, wybrać mocne i przejrzyste, dotyczące konkretnej sprawy.
Pragnę tu podziękować wszystkim, którzy biorą udział w tej wymianie myśli. Dzięki niej wielu z was może osiągnąć zwycięstwo. Salomon stwierdził kiedyś: "Gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie". Powodzenia!