Cud na WZA.
Oto spółka, która po latach podnosi się i zaczyna zarabiać kilka mln PLN miesięcznie, obniży wartość nominalną swoich akcji, żeby pozyskać kapitał na częściową spłatę długu obligacyjnego. Na resztę długu zaciągną kredyt w PLN, który będzie może o 2 punkty procentowe tańszy od długu w EUR. Ile na tym zarobi rocznie spółka ? Jakieś 5 mln PLN. Ile straci ? Być może nawet 10 mln PLN rocznie bo wystarczy, że kurs EUR spadnie do 4 PLN. Poza tym, spółka może skupować obligacje z dyskontem przynajmniej 10% czyli może na tych obligacjach jeszcze całkiem dobrze zarabiać.
Kredyt bankowy nie jest taki elastyczny więc koszty odsetkowe będą na stałym poziomie niezależnie od kondycji spółki.
Co więcej, spółka od zaraz mogłaby mieć oszczędności w wysokości 5 mln PLN rocznie dzięki konwersji obligacji na akcje. Wystarczyło podnieść kurs do 2 PLN żeby zaczęły się konwersje ale po co ? Przecież przy okazji takiego mieszania można całkiem dobrze zarobić. Np. emitując dla siebie akcje za aport w postaci spółki przynoszącej straty. Tym oto sposobem, z kilkuset tys. PLN wybraniec zrobi sobie wartość 25 mln PLN.
To będą prawdziwe cuda, aż żałuję, że mnie tam nie będzie.
PS. Co do wyników, to mimo dziwnie wysokich kosztów sprzedaży, spółka ma szansę wypracować w tym roku wynik na poziomie 60 mln PLN netto a to połowa jej kapitalizacji. Jest na GPW jeszcze jedna tak cudowna spółka ?