wiec uwazasz ze nie zasługujemy na wiecej, a zarabiac moga tylko niektorzy kierownicy i wszyscy dyrektorzy? Ja czuje sie bardzo niedoceniany biorac pod uwage te wszyzstkie "wizje i wartosci", coraz wiekszy zakres obowiazkow i oczekiwania. Oczekiwan jest w tej chwili nie az tak wiele ale jestem prawie pewnien ze jeszcze chwilka i znow beda plany, eefektywnosci i itp i to na maxa. Bo przeciez trzeba sie bedzie odkuc... Wiec gdzie te pieniadze, ktore tak naprwade zarabia pracownik najnizszego szczebla? Bo zrobic nedzny produkt do niczego za 119 pln i kazac kazdemu go sprzedac to raczej zadna filozofia.... Czy ja mowie o cudach czy o tym ze tak to powinno wygladac normalnie?
Więcej produktów - większa szansa że coś zarobisz. Nie wyrobisz planów, to przynajmniej masz większą podstawę.
A u nas w tej chwili to niestety nie ma na czym dorobić do małej podstawy i to jest największy ból. Kiedyś było pod tym względem dużo lepiej. Powiem szczerzę że wolę pracować i zarabiać, niż siedzieć nic nie robić produktywnego (bo nie uważam dzwonienia do klientów, którzy i tak w większości będą mieć odmowę jak przyjdą za produktywne).
Nie będę też czekał, bo może kiedyś sytuacja się poprawi, że wrócą lepsze czasy, bo mogę się przeliczyć. Za coś trzeba żyć, a obecna pensja od kliku miesięcy nie gwarantuje mi stabilności finansowej.
wczoraj wszyscy dostali info o zwolnieniu trenerów regionalnych!! 16 osób poszło z kwitkiem,nawet soby pracyjące po 10 lat w firmie. więc kochani zaczynasię,kto będzie następny?? kierownicy,doradcy??
kto następny?..tego nie wiem. Wiem na pewno, że grupą zwolnionych powinna grupa nic kompletnie nie robiących...ADM-ów, zamiast potrzebnych trenerów. ...ale to tylko moja opinia
Zgadzam się z Twoją opinią, aczkolwiek w obecnej sytuacji, kiedy nie ma nowych zatrudnień, ktoś w BG stwierdził że trenerzy nie są potrzebni. Istnieje podobno program który ma na celu ograniczenia osób w placówkach do trzech. Myślę że jest to prawda, gdyż już kombinują z uprawnieniami do kart i pinów.
nie wydaje mi się żeby placówka 3 osobowa mogła funkcjonować , a gdzie jakieś L4, urlopy, jakieś nieprzewidziane sytuacje które mogą się zawsze zdarzyć , ograniczenie ilości osób w placowkach - w to wierzę, ale nie do 3 , teraz jest podobno dużo pracówników a i tak często są jakieś zastępstwa potrzebne itp
Placówki trzyosobowe działają, znam osobiście przynajmniej jeden przykład:)
Jeśli chodzi o uprawnienia do kart i pinów - słyszeliście o MultiPokach? Przecież działają tak już 2 lata, więc co stoi na przeszkodzie, żeby tak samo było w oddziale? :)
widzę kilka dni człowiek na urlopie,a tu takie wieści. To co pisze TomyGun to prawda, też tak słyszałem, a jak jest np. w Eurobanku? Pracują po 2-3 osoby i są i od kasy i od doradztwa...Jeżeli to prawda z trenerami, to szkoda mi tylko mojej Trenerki, bo była wspaniałą osobą. Jutro wracam do pracy, zobaczę co ciekawego się wydarzyło :/
Krakaliście i stało się !!Polecieli trenerzy!!Śmiechu warte!Już nie pracuje w firmie i się cieszę powinienem być im wdzięczny że mi podziękowali , miesiąc odpocząłem i znalazłem pracę. Nie w tej branży ale o niebo lepiej i zarobki ponad 70 % wyższe:))trzymam kciuki za resztę ekipy!!Ciekaw jestem kiedy kolejni ludzie polecą!!!
Nie chcę siać zamętu, aczkolwiek dzisiaj dowiedziałem się dość przypadkowo, bardzo ciekawej rzeczy. Większa część dotychczasowych kierowników, po połączeniu z Santanderem zostanie zastąpiona innymi osobami. Podobno są już nawet wytypowane osoby które dostaną wypowiedzenie. Zostanie także zlikwidowane stanowisko zastępcy kierownika. Nie wiem ile w tym prawdy, ale wydaje się to bardzo prawdopodobne, gdyż ojciec osoby która podała mi takie informacje pracuje w Santanderze na jednym z wyższych stanowisk. Znajomy powiedział także że sam dostał od ojca propozycję pracy jako kierownik. Zmiana ma dotyczyć głównie Wrocławia oraz Warszawy.
o ile wiem w multi są sami doradcy z liderem na czele. zawsze jednak opiekę i odpowiedzialność za punkt spoczywa na kierowniku z placówki bankowej - wg mnie nie można we wszystkich placówek pozbyć się kierowników. może na krótki okres jakoś by to pociągnęło ale nie oszukujmy się przełożony i jakaś osoba odpowiedzialna musi być na miejscu tak żeby było jasno wiadomo kogo będzie się pociągać do odpowiedzialności i kto odpowiada za ewidencje, nadgodziny, realizację planów, zamawianie pieniędzy itd - każdy doradca nie będzie w stanie sam bezpośrednio odpowiadać za to przed kimś w regionie czy bg.
reset człowieku wyluzuj z tymi tekstami. A co do kierowników, to zamiast siedzieć za biurkiem i nie przynosić żadnych korzyści dla frmy, a będąc tylko "odpowiedzialnymi za koordynację pracowników i placówki" mogliby normalnie zamiast 8 godzin siedzenia i czytania gazet pod biurkiem, siedzieć na obsłudze jako doradca, obok drugi i kasjer. Przecież taki kiero ma tylko max 2-3 dni pełne po 8 godzin pracy, resztę miesiąca siedzi i pali głupa i nawet nie wie połowy tego co doradca czy kasjer i w swój sposób interpretuje procedury. Tak więc od dawien dawna powinni zrobić z kierownictwa normalnego pracownika przy Kliencie, bo co po kierownik, który nie potrafi nic sprzedać, jak taka osoba może być przodownikiem grupy i wzorem do naśladowania? Z zastępcami to w ogóle porażka, po co im służbowe telefony? Do wykonywania połączeń do męża bądź żony w celu zapytania co dziś na obiad,do koleżanek co wczoraj w serialu leciało? bo trzeba minuty nadzwonić, bo inaczej bank abonament obniży. A i tak większość pseudo zastępców wozi się jak taczka gnoju gdy nie ma kierownika i neguje jego pracę. Mam cichą (haha) nadzieję, że szybko się sprawa rozwiąże.
Ludzie sam jestem pracownikiem szeregowym i z wieloma rzeczami się nie zgadzam ale przestańcie siac zament i wprowadzać panike oraz generalizować że wszyscy są nierobami. To ze jeden ADM, RDS czy DRG lub tez kierownik i zastepca nic nie robi i sie obija to nie oznacza że wszystkie osoby z tych grup zawodowych robią tak samo. To samo moża powiedzieć o kasjerach czy doradcach ze się obijaja i kombinują jak tu iśc na zwolnienie czy wymigać się od pracy. najłatwiej jest wszystkich oczerniac nie znając głębszego aspektu sprawy połączenia AIG z Santanderem. Tak naprwadę do konca nie wiadomo co będzie z Nami wszystkimi wiec po co się nakręcać? Róbmy swoje i tyle.
Parafrazując, co placówka to obyczaj, ale u mnie to zastępca odwala większość roboty kierownika i rzecz jasna para sie też doradztwem. Komórka jest mu niezbędna, bo przykładowo jak znowu nie działa ankieta to właśnie on ustala co jest grane. Tak samo jesli ktoś chce się do nas dodzwonic to napotyka zajęty numer kierownika, co wówczas robi?, dzwoni do zastępcy itp,itd.
Mój sposób na wytypowanie człowieka do odstrzału? Zapytać załogę placówki kto jest najmniej produktywnym pracownikiem. Czy ktos ma wątpliwości, że w ok 90% przypadków będzie to kierownik?
A jakie oszczędności to da. Nikt nie wie ile oni zarabiają, ale między 3500-5000 brutto na bank.
Może bym uwierzyła w twoje brednie. Niestety twoje ip prosto z wrocławia wiele mówi. Nikt z dołu nie nazywa sie szeregowym pracownikiem. Szeregowi to my jesteśmy dla takich jak ty. Zastanawiam sie komu nerwy puściły. Robercikowi? Jacusiowi? A że kierownicy sie obijaja to reguła. Bo doradców i kasjerów ktoś z pracy rozlicza. I kierownictwo? Lepiej mają tylko dyrektorzy. Róbmy swoje i tyle... He he. Ładnie powiedziane. Takie słowa mogą paść tylko z ryja przy korycie. Zgadzam sie i zapewne nie tylko ja z poncz że wywalic powinno sie kierownictwo. A pensje można spokojnie rozłożyć na zastępcę doradców i kasjerów jakoś proporcjonalnie i wszyscy na tym wyjdą dobrze. Tylko że ryje przy korycie martwią sie same o siebie... I nie o firmę i jej działanie ale o swoją kieszeń. Tyle. Pomysł. Jeśli potrafisz.
mozesz wierzyć badź też i nie ale z Twojego post-u wynika jednoznacznie iż nic nie wiesz ale próbujesz udawać mądrą i wszystko wiedzącą. Właśnie takie osoby sieją zamęt, tworzą plotki i przekłąmują przekazując wiadomości dalej. Odpowiadając Ci to na pewno nie jest IP z Wrocławia (ale zapewne Ty wiesz lepiej) a nazwałem sięszeregowym pracownikiem gdyż o Nas tak właśnie się mówi i trzeba sie do tego przyzwyczaić. Zresztą Ty i tak pewnie tego nie zrozumiesz. Nie chcę nikogo bronić z Wrocławia ale wypisywanie imion na forum i oczernianie innych ludzi świadczy o Twojej kulturze osobistej. Zresztą Twoje słownictwo wogól prosi się o pomstę do nieba. Wiesz tak jak pisałem tyle co sobie wymyślisz gdyż jakby Ci ludzie "na górze" nie myśleli o firmie to zapewne dawno byśmy jużwszyscy nie pracowali. Spojrzyj na to wszystko z szerszej perspektywy bądź porozmawiaj ze swoim kierownikiem, ADM-em, RDS-em to dowiesz się wszystkiego jak to wyglada, zresztą kto z osobą o taki zasobie słownictwa bedzie chciał rozmawiać. Dziwię się że wogóle jeszcze pracujesz skoro tak wszystko Ci się nie podoba. Idąc za Twoim tokiem rozumowania to moze zwolnijmy prezesa i podzielmy się jego wynagrodzeniem - będzie więcej niż po kierowniku, ADM-ie, RDS-ie czy DRG. Jeśli chodzi zaś o myślenie to właśnie to robię w przeciwieństwie do Ciebie i myślę odpowiednią cześcią ciała a nie ........ tyle. Zastanów się co i jak piszesz.
Co za tok myślenia! Góra dba o pracowników szeregowych i myśli o firmie. ? Zastanów się co piszesz!
Powiem tak pensja jednego ADM-a to pewnie pensja 3 pracowników szeregowych.
Zamiast szukać oszczędności zwalniając pracowników szeregowych pod wymyślonymi pretekstami, można było by zwolnić połowę ADM-ów, a ich region podzielić na pozostałych.
Są oszczędności i nie trzeba zwalniać doradców czy kasjerów. W obecnej chwili ADM-owie nie mają za dużo pracy i spokojnie by sobie poradzili z większym terenem.
A poza tym ewidentnie widać że jesteś pracownikiem z Wrocławia. Spróbuj sobie porozmawiać z kierownikiem, ADM-em, lub RDS-em ;D Nic Ci nie powiedzą, bo albo sami nie wiedzą, albo nie mogą mówić.
Co do kierowników to każdy dobrze wie, że często więcej robią zastępcy.
Przykładem jest tutaj obsługa klientów. Większość kierowników nie potrafi sprzedać ochronki, nie mówiąc już o założeniu lokaty. Procedury to może znają, ale chyba obsługi telefonu i ilości minutek do wydzwonienia. Oczywiście nie chcę uogólniać, bo są wśród kierowników osoby kompetentne, które powinny nadal pełnić swoje funkcje.
Pracownicy szeregowi to najważniejsza część firmy, bez nas i naszego zaangażowania, było by jeszcze gorzej. To my pracujemy na premie kierowników czy innych osób na wyższych stanowiskach. Ciekaw jestem ile z naszych przełożonych sprawdziło by się w bezpośredniej sprzedaży. Część na pewno, nie osiągała by takich wyników, jak my!
Kiedyś zapewniano nas że o wszystkim będziemy wiedzieć jako pierwsi, że będziemy informowani, a doszło co do czego to "góra" się na nas wypięła. Jestem pewien że będą dalsze zwolnienia i zostanie jedynie minimum osób w placówkach.
To chyba najbardziej obciążona pracą grupa zawodowa. Dobrze że tak dużo wymagają od Was. Ze złości plujecie na nich ale nie da się tego pominąć, że to nie Wy tylko Oni tworzyli tę firmę.
Uderz w stół a nożyce sie odezwą... Szeregowy tak sie wnerwil więc jest coś na rzeczy w tym co napisałam. A ktokolwiek mający blade nawet pojęcie o informatyce może sprawdzic że ip jest z wro. A imion jest wiele... Jest wielu robercikow... Bardzo mnie rozśmieszyl post o zapracowanych adm. Boski. A Tommy ma rację w tym co pisze i każdy o tym wie. Co do swojej tezy że szeregowymi pracownikami innych nazywać może tylko ryj przy korycie pozostaje. Bez poważania.
Eden masz rację, wiedzę że są jeszcze ludzie którzy mają pojęcie co się dzieje.
Ding dong to że masz takich managerów którzy nic nie mówią i nic nie wiedzą to faktycznie macie w regionie problem. Ja tak jak napisałem, rozmawiam z RDS-em i ADM-em i wiem swoje, a zresztą jak nie moga czegoś powioedzieć to mówią że nie mogą i musimy to zrozumieć - kwestia rozmów z ludźmi ale jak widać nie wszędzie się to tak odbywa. Co do IP to na pewno nie Wrocław informatyku. Razem z Tomy powinniście się jak najszybciej zwolnić i zostawić miejsce dla Nas - tych którzy chcą poracować a nie plotkować. Powodzenia.
Tak czy siak AIG zwalnia coraz wartościowszych pracowników. Obawiam się ze posypią się wnioski do sądu o odszkodowania no chyba że "godziwie" traktują zwalnianych pracowników. Zwalniannym RDS-om wypłacili podobno roczne odprawy. To już jest całkiem nieźle. W innych bankach też odprawy są wypłacane, po tym poznać można że się nie pracuje w "warzywniaku". Jednak prawdą jest, że AIG Bank schodzi na psy coraz bardziej.
Przypominam motto AIG Banku: "wizja i wartości" - dziś to hasło brzmi jak niesmaczny żart. Za czasów poprzednich Prezesów: Afeltowicza i Rojewskiego ta firma rzeczywiście stawiała na ludzi. Teraz gdy na stanowisku Prezesa zasiadł obcokrajowiec a rządy w Biurze Głównym objął nowy skład dyrektorski, wizja, wartości i ludzie przestały mieć znaczenie...
Połączenie z Santanderem uważam za porażkę. Santander już raz spalił się na polskim rynku. Przejęcie AIG ma na celu prawdopodobnie między innymi, uratowanie posadek menadżerom Santandera, którzy swoim nieudolnym działaniem wykończyli już ten podmiot na polskim rynku. No ale matkę z Hiszpanii - Banco Santander widocznie stać na takie "genialne" zarządzanie.
Niech najlepiej pozwalniają wszystkich w AIG Banku - będzie więcej miejsca dla rodziny i znajomych pracowników Santandera. Wizja i wartości? - a jakże :)
Co byście/byśmy nie pisali - i tak nie mamy na nic wpływu. Jeśli ktoś podejmie decyzje, że zwolni ADM-ów - to ich zwolni, jeśli zapadnie decyzja że nie będzie zastępców - to pewnie tak się stanie. Na nic głupie obrażanie jeden drugiego i pisanie ,że tamten to robi wszystko, a ten nic itd.
Moim zdaniem większość tych opinii wyszła spod pióra zdesperowanych osób, które chyba nie mają wiry we własne siły...
Ludzie, przecież wszyscy jesteśmy wartościowymi pracownikami, jak nas zwolnią - znajdziemy pracę, może nawet lepszą!
Po co tyle biadolić i narzekać!
Wiosna idzie :)
Moim zdaniem Santander ma wiele osób które mają zagwarantowaną posadkę tak więc AIG zwolni pewnie DRG-ów, RDS-ów, ADM-ów oraz kierowników w większych miastach. Na ich miejsce wejdą "specjaliści" z Santandera. To proste jak budowa cepa. Ale na razie cicho sza bo się wyda i ktoś z BG się wkurzy że znowu puszczono parę ;)
Do zagniewany: Ciekawe skąd masz takie informacje - pewnie od ludzi z Santandera którzy tak samo jak my nic nie wiedzą na temat połączenia i robią domysły. Szkoda że wszyscy myślą zawsze pesymistycznie. A co do sądu pracy to życzę powodzenia - szkoda Twojego czasu.
... i zostać przewodniczącym :-) niekończąca się fucha na długie lata ... Jak czytam ile ci kolesie wyciągają miesięcznie np ze spółek skarbu państwa to nóż się w kieszeni otwiera (kghm, kopalnie) Żeby "działacz" miał pensje kilkanaście tysięcy to wg mnie skandal! dać takiego do prawdziwej pracy - niech podzwoni, zrobi z 12 reklamacji, sprzeda 6 ochron, poprzerzuca lokat plus kilka umów to będzie wiedział jak wygląda prawdziwa praca za biurkiem.
neck ja w najniższym szeregu stoję :/ tak więc myślę, że jak się wytłuką na górze to przyjdzie czas na nas ;) to tylko moje przemyślenia i wnioski wyciągnięte na skutek obserwacji sytuacji. nie wiem kto jest w strukturze organizacyjnej na równi z trenerami i pod nimi, ale myślę, że oni lecą tym tokiem. obecnie muszą nas trzymać, bo jesteśmy najefektywniejsi i to my trzymamy firmę :D co im po górze, skoro główne cele firmy osiągamy my :)
zgadza się cele osiągamy my ale naprawdę ciężko jest w takich skaldach jak teraz - trudno mi sobie wyobrazić kogo w placówce jeszcze usunąć (zastępców już prawie nie ma). jedna osoba się wysypuje i rób co chcesz - skąd zastępstwo a okres urlopowy dopiero się zacznie .... czasem myślę, że ludzie w BG tak naprawdę nie wiedzą jak się teraz pracuje w placówkach - te wyliczenia obciążeń które są nam przedstawiane to jakaś kpina! zapraszam kogoś z wrocka do placówki i niech sprzeda ochronę w 1,5 minuty :-)
a tu masz racje :) mnie szczerze męczy bycie pionkiem w tym chińczyku :/ dojazdy, rozjazdy i nikt nie liczy się z tym, że też masz własne życie...również nie wyobrażam sobie dalej takiej poniewierki pracownikami...a wrocek jak wrocek, czego oczy nie widzą... ;)
Podobno u nas w WaWie w ostatnim czasie 4 osoby złożyły wypowiedzenia.
Widać że nie jest dobrze, może niedługo Wrocław który nie zna ogóle realiów pracy w placówkach pójdzie po rozum do głowy.
ciekawe czy czytają to forum? jeśli tak to w jaki sposób odbierają to co piszemy (na pewno myślą, że wszystko to wyssane jest z palca i w placówkach są sami zadowoleni ludzie). wiem, że to co można wyczytać na forach trzeba przesiać przez drobne sito ale jest tu dużo prawdy. to co powinno być dla nich zastanawiające to fakt, że tak długich tematów nie ma na bankierze np na temat pekao sa, bp, ing, bos, invest banku itd. tylko nasz bank (chyba rekord czasu i wpisów). tam może być jakaś transparentna forma przekazu informacji i stabilności dla pracownika a u nas nie - dlaczego? jeśli tyle osób i w tak długim czasie ma tyle do powiedzenia (przeważnie nie za dobre rzeczy) to trzeba jednak zobaczyc co się dzieje w placówkach skoro ludzie są tak sfrustrowani - ale czy oni to widzą?
czasem lubię sobie wyidealizować świat :-) my robimy dobrą robotę, oni są wdzięczni - my się staramy, oni to doceniają, za wkład w rozwój pracownika i swój dostajesz to co ci się należy w cywilizowanym kraju - nagrodę, podwyżkę lub chociaż maila z bg - wtedy naprawdę łapie się wiatr w żagle i można dużo - czy ja sobie to źle wyobrażam :-) ?
Potrzebuje pomocy. Ogólnie wiadomo że zwalniają zastępców. Ja jestem back upem. Zastępca robi wszystko za kierownika. Pomijam już fakt że wie to każdy i nikt nic nie robi z tym. Ale do rzeczy. Jeżeli zwolnia zastępcę to będe robiła wszystko za kierownika. Stąd moje pytania:
1. Czy można jakoś wpłynąć na to żeby jednak dobrzy pracownicy zostali - zastępca - a nic nie robiący jak kierownik odeszli?
2. Jeżeli nierób zostanie to jak to zrobić żebym nie robiła wszystkiego za kierownika- dodam że jak naskarże wyżej to nic pewnie to nie da bo jest wielką przyjaźń z adm i dość duża z drg i rds. Jak to zrobić żebym nie musiała pracować na dwóch etatach? Sąd? Czy co?
Do tych co wybierają do zwolnienia- może byście zrobili jakis wywiad, badanie, cokolwiek, żeby sprawdzic czy jednak lepiej zwolnic zastępcę czy kierownika? Zapytajcie sie kogoś. Nie bądźcie oslami jak zwykle.
wchodza palcowki wiodące wiec jak nie bedziesz w takiej placowce to tak naprawde nic nie bedziesz robila za kierownika- zajmiesz sie sprzedaza.
PS. nie wiem a jakiej placowce pracujesz ale nie wszedzie zastepca robi WSZYSTKO za kierownika. Pozdrawiam
A dlaczego zwalniani są najlepsi czy może na to pytanie ktoś mi odpowie??? Dlaczego taki kierownik jak w moim Oddziale który nic nie umie nadal pracuje, dlaczego nikt go nie oceni, dlaczego to on typuje ludzi do zwolnienia??? Dlaczego zwalnia się po sympatii a nie według wiedzy, kwalifikacji i umiejętności. W Oddziale zostaje kierownik który nic nie umie żeby zaplanować czas pracy pracownikom wydzwania po wszystkich świętych, żeby ustawić stopkę w poczcie, czy wysłać telefonem zresztą służbowym wizytówkę woła backap-a, ALE NADAL PRACUJE!!! To jest tragedia!!!!!!!!!!! Mam tylko nadzieje, że jak przyjdzie Santander to oceni i zobaczy czego AIG nie widzi!!! I będzie miejsce w pracy ale tylko dla najlepszych w sensie wykonywania swoich obowiązków a nie lizania "czegoś tam" INNYM!!!!!!!!
co do kierownikow, prawda jest ze nie ,,piszą ,, pozyczek w takim zakresie jakim robia to doradcy- nie do tego zostali zatrudnieni.Dodatkowo kierownik,, piszac,, pożyczke nie mial za to placone, zabieral chleb doradcy gdyz tak byly i sa skonstruowane systemy wynagrodzen i premii.w chwili obecnej wszystko się prawdopodobnie zmieni i kierownik bedzie musial zająć sie obsługa klientow, bedzie musial sie nauczyc jezeli tak jak piszesz jeszcze nie potrafi tego robic. jesli sie nie sprawdzi lub nie podola obowiazkom prawdopodobnie sami odejdą z pracy, niektorym byc moze ambicja nie pozwoli na to aby zajmowac sie sprzedaza,(nie takie byly warunki w chwili gdy sie zatrudniali) innym wstyd ze mogą byc gorszym sprzedawca od doradcow. Wszystko pokaze czas, tak jak w przyrodzie , wszystko samo naturalnie sie wyreguluje z czasem.