Więcej produktów - większa szansa że coś zarobisz. Nie wyrobisz planów, to przynajmniej masz większą podstawę.
A u nas w tej chwili to niestety nie ma na czym dorobić do małej podstawy i to jest największy ból. Kiedyś było pod tym względem dużo lepiej. Powiem szczerzę że wolę pracować i zarabiać, niż siedzieć nic nie robić produktywnego (bo nie uważam dzwonienia do klientów, którzy i tak w większości będą mieć odmowę jak przyjdą za produktywne).
Nie będę też czekał, bo może kiedyś sytuacja się poprawi, że wrócą lepsze czasy, bo mogę się przeliczyć. Za coś trzeba żyć, a obecna pensja od kliku miesięcy nie gwarantuje mi stabilności finansowej.