CK ---> Jeśli chodzi o Elliotta, to trzeba przyznać, że chociaż koncepcja jest błyskotliwa, to sprawa nader trudna. Kiedy po raz pierwszy przeczytałem tą książkę, to zrozumiałem z niej jakieś 20% materiału. Dlatego pisząc teraz swoją dokładnie na ten sam temat, dokładam naprawdę wszelkich starań, aby napisać o tym wszystkim w taki sposób, żeby dotarło to do "zwykłego zjadacza chleba"
Chodziku, Zastanawia mnie jedno: jaka jest Twoja motywacja do napisania książki. Czy jest to chęć zostawienia czegoś po sobie? A może masz żyłkę misjonarza, krzewiciela prawdy wśród.., no właśnie kogo? A może zwyczajnie chcesz zdyskontować lata pracy? A może wszystkiego po trochu... Ale jest w tym szczytnym zamierzeniu moim zdaniem, jedno "ale". Wrócę do Twojego doktora, który bez pasji nie będzie prawdziwym doktorem. Zgoda, ale ten doktor ma przygotowanie, studia parę lat praktyki, wie co to jest clitoris etc., tylko mu się nie chce chcieć. Czytam te tu fora pasjami i coraz bardziej jestem przekonany, że większości z nas forumowiczów pierwsza ćwiartka i druga połówka z całą pewnością nie kojarzy się z matematyką. Te dwie cegły, o których tu rozprawiamy, to ca 1000 stron. Moim skromnym zdaniem Twoja też będzie liczyć ich 400-500 ile już napisałeś? Zastanawia mnie tylko jak bardzo da się TO uprościć dla zwykłego zjadacza chleba - ten termin wymaga jednak od Ciebie doprecyzowania - ponieważ te treści to nie tylko pasja, ale również jakieś bazowe przygotowanie. Tu dygresja: dokument w TV, bodajże Planet, chyba z Niemiec o gospodarce, finansach, inwestowaniu - rozmowa z jakimś gościem z laptopem, wykres na ekranie: - Czym pan się teraz zajmuje? - Tak jak codziennie, inwestuję na giełdzie. - A co to za spółka? - XYZ AG, - A w jakiej branży działa? - Nie mam zielonego pojęcia, rośnie to kupuję, zaczyna spadać, to sprzedaję. Można? Tak! Ale żeby nie było: pisałem już kiedyś, że twój podręcznik to super sprawa, chętnie kupię pierwszy egzemplarz, już widzę tytuł ......... Ciekawy jestem również, czy na okładce znajdę Poloneza, Chodzika czy Fryderyka - jakiś sygnał, czytaj odniesienie to Twojej orki na ugorze musi się przecież znaleźć - masz tu paru fanów, tylko powiedz kiedy i gdzie ją znaleźć. Motywację do jej nabycia są tu pewnie oczywiście różne, zgodne resztą z zasadą zmienności i różnorodności. Powodzenia z lekkim piórem! Pozdrowienia.
Sam posiadam książkę Fryderyka od pół roku, i zdecydowanie polecam. Mam ponad 10-cio letnie doświadczenie na giełdzie, od początku głównie kontralty terminowe i opcje, ale od roku nasze kontrakty stały się bardzo ciężkie do gry, bilans zaczął kręcić się dookoła zera, więc mimo zbliżającego się nieuchronnie krachu zainteresowałem się akcjami. Z rewelacyjnymi efektami, w czym mocno pomogła mi ponowna nauka AT z aktualizowanych na bieżąco książek Fryderyka. Opisuje w nich dokładnie krok po kroku swoje metody analityczne, z masą wykresów na których pokazuje praktyczne zastosowanie analizy technicznej. Fakt, że wiedza w książce jest mocno skondensowana ułatwia szybkie wyszukanie tematu gdy widzę na wykresie jakiś setup a nie jestem pewien co to za stworek, dzięki czemu nauczyłem się zawierać znacznie lepsze niż kiedyś transakcje, np. ostatni spory sukces to zakup Getina w dołku, na razie transakcja życia. Aktualnie książka Fryderyka składa się z trzech rozdziałów, każdy po kilkadziesiąt stron i podobną ilość wykresów z aktualnymi przykładami, część formacji jest w trakcie tworzenia. - Geometria i formacje świecowe - Analiza Wolumenu, VSA i prawo Wyckoffa - Teoria Fal Elliotta Jak dla mnie, aktywnego gracza od 10-ciu lat, gdzie przerabiałem wiele tematów i technik gry, dopiero ta książka naprawdę mocno pchnęła mnie do przodu w zakresie wiedzy o inwestowaniu. I cały czas uważnie ją studiuję. Tym bardziej, że w razie wątpliwości mogę po prostu napisać maila do autora i wspólnie przejrzeć jakąś spółkę, no umówmy się że żadna inna pozycja takiego komfortu nie ma :-) Pozdrawiam
Do indiana: jesli nie tajemnica to jakie spolki masz w portfelu i jakie obserwujesz? Bo chwalic i pisac p przyszlosci kazdy potrafi. Pozdrawiam serdecznie zyczac sukcesow
"Chodziku, Zastanawia mnie jedno: jaka jest Twoja motywacja do napisania książki. Czy jest to chęć zostawienia czegoś po sobie? "
Dokładnie tak, przecież niczym się o WAS nie różnię. Tak jak każdy z WAS pragnę uznania i docenienia. To jest w naturze człowieka. Ten kto interesuje się psychologią, dokładnie o tym wie. Jeśli ktoś nie wierzy, to polecam książkę Dale Carnegie," jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi". Kiedy dojdziecie do wniosku, że pomaganie innym może sprawiać przyjemność, to będziecie wiedzieć dlaczego to robię. Zapewne nigdy tej pracy nie opublikuje, ponieważ chcę, aby to co napiszę trafiło do ludzi, którzy chcą się ode mnie czegoś nowego nauczyć, a nie przeczytać i dojść do wniosku, że wolą drogę na skróty. Jeśli jesteś zainteresowany napisz, pogadamy, zobaczę jaką masz motywację i czy moja praca do czegoś ci się przyda. Powiem otwarcie. Jest skierowana wyłącznie do tych, co mają czas, mają chęci i nie boją się ciężkiej pracy. Po co to wszystko ? Ano po to, aby utworzyć niewielką grupę inwestorów, która na podstawie pewnych wytycznych i określonych narzędzi, będzie mogła wymieniać pomiędzy sobą poglądy i wskazywać ciekawe spółki do inwestowania. Oczywiście nie na forum. Poza tym, nie chcę tego rozpowszechniać, bo i po co ? Nie mam w tym interesu, a mogę ewentualnie dostać po nosie od Smart Money.
Piszesz po raz kolejny ,zagadkowo o jakims Smart Money , moze zdradzisz kto taki niebezpieczny '' zawodnik;; skoro Ty tez sie tak go obawiasz ? Co moze nam takiego zrobic ?
Każdy z was widział film na którym olbrzymi rekin z białym brzuchem płynie sobie majestatycznie, a pod nim gromada rybek. Po co one tam pływają ? Ano po to, że jak rekin nas ugryzie w zadek, to przynajmniej mała część mu się wymsknie i da pokarm tym małym co pod nim. Inaczej mówiąc Smart Money to wielcy inwestorzy z bardzo, ale to bardzo zasobnym portfelem. Wszelkiej Maści fundusze inwestycyjne, zarządzane przez profesjonalistów. Nie radzę siadać z nimi do pokera, bo zjedzą człowieka razem z butami. Ludzie, którzy nimi zarządzają, doskonale znają się na psychologii i wiedzą jak małego inwestora doprowadzić na skraj przepaści, a potem go z premedytacją w tą przepaść zepchnąć. Jak już spadnie biedaczek, zmuszony do sprzedania swojego pakietu akcji z dużą stratą, to dopiero wtedy wchodzą na rynek. Każdy z nas jak tu jesteśmy, marzy o tym, aby być taką rybką i korzystać z uczty Smart Money. Niektórym się to nawet udaje. To dzisiaj właśnie Smart Money prowadzą redystrybucję na polskiej giełdzie. Jak już się pozbędą akcji, to usiądą w fotelu przy kieliszku wybornego wina i będą się przyglądać jak mali skaczą sobie do oczu. Poczekają spokojnie, długo, długo długo i dopiero wtedy powolutku, pomalutku zaczną skupować to, co sprzedali znacznie wyżej. Im się nie śpieszy, oni mają czas. To małych kasa w skarpecie przeszkadza, to oni są niecierpliwi. Smart Money kierują się swoimi wytycznymi, swoimi prawami. Po co który ma mieć do mnie pretensje, o to, że gadam za dużo.
Niektórzy mają gen Dale'a w sobie, inni są w stanie się go nauczyć, a jeszcze inni mogą sobie darować czytanie. Podobno Charles Manson podczas odsiadki użył treści książki Carnegie do kryminalnego zmanipulowania pewnej damy.
Dobrze napisane, dawać ludziom frajdę to najlepsze co może być. Ja mam inną maksymę co ugram daję dzieciakom, a czasami by ich nauczyć szacunku do pieniędzy daję zarobić pracami na które pozwala ich wiek, a straty...., no cóż przeżuwam sam - taki już jestem. SC
Chodzik - uznania i docenienia pragną osoby małe , słabe psychicznie i zakompleksione , prawdopodobnie te osoby mają bardzo niski iloraz inteligencji . Osobie z mocnym kręgosłupem i mądrej - czyli takiej jak ja - wisi to co napisałeś kalafiorem ...
Człowiek mądry ma podstawa wiedzę o psychologii wzniesiona z książek lub, jeśli to jest człowiek niewyksztalcony lecz mądry, zdobyta przez doświadczenie życiowe. Czy możesz się nazwać mądrym jeśli nie słyszałeś o piramidzie Maslowa i hierarchii potrzeb? Czy możesz zwać się mądrym jeśli w życiu spotkałes tylko ludzi z Twojej "banki" którzy pragną uznania i szacunku z powodu kompleksów a nie spotkałes ludzi którzy czynią dobro też pragnąć szacunku i uznania ale realizuj dobro z innych pobudek niż kompleksy?
Mój portfel nie jest zbyt dobrym przykładem do naśladowania, z uwagi na 300% wzrost Getinu od średniej zakupu zakupu mam teraz około 70% portfela w Getin Holding i GetinNoble, do tego spory pakiet BOŚ-a, dla równowagi dywidendowe PZU niedawno kupione, Kruszwicę na długi termin, Taurona też jest sporo ale to pod fundamenty a nie pod AT brane, i sporo mniejszych spółek bez znaczenia dla wyceny portfela, która obecnie zależy od wiadomo czego.
Do Indiana. Dziekuje za odpowiedz. Widze zes ostry ryzykant- banki czarneckiego. Myslalem tez o kupnie ale odpuściłem- duzy zysk lub wieksza strata- tak to widzialem. Pzu wywalilem w dniu wynikow po podbitce. teraz czekam az zejdzie ponizej 40. Tauron jeszcze troszeczke zadrogi- licze ze zejdzie ponizej 2. A teraz najlepsza zabawe i jazde mam na mostostalu i dylemat czy juz brac pokazny zysk czy wziasc 2 razy tyle...rok temu przeciagnalem i 1/3 pakietu zostala. Sukcesow zycze
Jakieś dwa tygodnie temu, po raz pierwszy na Sfinksie ostrzegłem ludzi, że mają do czynienia z formacją Diamentu. Niestety wielu nie potraktowało mojego wpisu poważnie, widząc tam bliżej nieokreśloną formacje pro wzrostową. Diament jest wzorcowy i jak zwykle trafi do mojej kolekcji. Dzisiaj nastąpiło wybicie dołem ponad 11% ruchem. Czy to nie Ty aby mój drogi Antychodziku wtedy mnie skrytykowałeś ? Przytaczasz moje własne słowa o kalafiorze, z których dzisiaj wcale nie jestem dumny. Jesteś odbiciem w lustrze moich złych emocji. Całe szczęście, że jest ich coraz mniej. Może doczekam się wreszcie, że ten obraz zniknie całkowicie i przeciągnę Cię na dobrą stronę mocy.
ck Co do rynku, to trzeba mieć świadomość, że w tej fazie (redystrybucji) najważniejsze to brać pod uwagę cały globalny obraz rynku, a dopiero potem, na tle tej ogólnej słabości, analizować poszczególną spółkę. Te osoby, które zwróciły się do mnie po wykres z moim scenariuszem dotyczącym BOSia wiedzą, co na ten temat myślę.
Antychodziku, niestety z żalem muszę stwierdzić, że masz na mnie jednak jakiś wpływ negatywny. Te emocje jakie wyzwalasz powodują we mnie chęć odreagowania. Wpis jaki umieściłeś właśnie na Sfinksie, zmusił mnie do riposty. więc im odpisałem tak:
"Moi drodzy, wy nie rozumiecie pewnych podstawowych rzeczy. Musze tu zacytować to co o mnie napisał Antychodzik, a napisał tak:
"Niestety kochani ale z moich wieloletnich obserwacji Chodzika tak właśnie kończą spółki , które " zaszczyci " swoją obecnością : Bomi , Habeta ...
Przy czym słowa kluczowe w tej wypowiedzi to "wieloletnich obserwacji ". Rozumiecie co to znaczy ? To znaczy, że gdy wielu z Was sikało w majty, ja już zajmowałem się rynkiem kapitałowym. To znaczy również, że przetrwałem na nim ponad ćwierć wieku i chociaż z samej tej racji należy mi się szacunek ! Czy któryś z was ma swojego ANTY ! Bo ja mam własnego ANTYCHODZIKA, który co prawda mnie krytykuje, ale zawsze, powtarzam ZAWSZE bierze na poważnie moje ostrzeżenia i dlatego jeszcze na tym rynku się utrzymuje. To co piszecie o mnie wzbudza tylko moje politowanie i uśmieszek na twarzy. Wielu z was ma o AT mniejsze pojęcie, niż mój własny Golden Retriver, bo on przynajmniej słuch, co do niego mówię.
Chodzik czemu kłamiesz ? no czemu ? wpis na sfinksie umieściłem dopiero teraz , a nie zaraz gdy tylko zamieściłeś swój post , ładnie to tak manipulować moimi wypowiedziami ?
Obserwuję tę wojnę od jakiegoś czasu i nie zastanawiam się już nad tym, dlaczego Chodziku odpisujesz na zaczepki, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego on wszędzie za Tobą jest? To chyba co najmniej kompensacja, żeby nie powiedzieć obsesja. PS. Możesz mi wysłać bosia wykres, pls?
Dnia 2019-03-29 o godz. 10:50 ~Barcelona napisał(a): > Obserwuję tę wojnę od jakiegoś czasu i nie zastanawiam się już nad tym, dlaczego Chodziku odpisujesz na zaczepki, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego on wszędzie za Tobą jest? To chyba co najmniej kompensacja, żeby nie powiedzieć obsesja. > PS. Możesz mi wysłać bosia wykres, pls?
bo jestem jasną stroną jego mocy , beze mnie niczego by się nie nauczył . Ty też - dla dobra Chodzika - powinieneś przypominać mu o jego błędach i potknięciach to go motywuje do zwiększonego wysiłku umysłowego ...
Nie rozumie jednak tej polityki Bosia. Znowu wpakowali się po uszy. Dali Cackowi kredyt, a on im zakalca. No naprawdę, trzeba coś mieć z głową, żeby dawać kredyt upadającej spółce i człowiekowi co nie dotrzymuje zobowiązań. Jedyne co powinni zrobić, to wystąpić z żądaniem natychmiastowej spłaty. Sfinks nie jest bowiem w stanie spłacać swoich zobowiązań.
Poza tym co stanie się z rynkiem jeśli mkuchar ma racje ? Złoży się jak domek z kart.
Dnia 2019-03-29 o godz. 18:38 polonez_as-dur napisał(a): > Kreski może i tak, ale AT nie. > > Nie rozumie jednak tej polityki Bosia. > Znowu wpakowali się po uszy. Dali Cackowi kredyt, a on im zakalca. > No naprawdę, trzeba coś mieć z głową, żeby dawać kredyt upadającej spółce i człowiekowi co nie dotrzymuje > zobowiązań. > Jedyne co powinni zrobić, to wystąpić z żądaniem natychmiastowej spłaty. > Sfinks nie jest bowiem w stanie spłacać swoich zobowiązań. > > Poza tym co stanie się z rynkiem jeśli mkuchar ma racje ? > Złoży się jak domek z kart. > > ck >
Fryderyku, tak mnie wystraszałeś od tygodni nadchodzącym armagedonem na światowych giełdach, czytaj: spowolnieniem, że zostały mi tylko dwie prawdziwe spółki i dwa wiekowe ( tzn. dobrze zaplanowana i przygotowana inwestycja długoterminowa, dobra do rozliczenia strat, z których słynąłem, dopóki nie poznałeś mnie z Ralphem, ! laughter !) śmieci.
Now: nie znam sfinksa, chociaż dzisiejsza podwodny cruise wyglądał nieźle, aż chce się patrzeć na ten niespotykany brylant... Mam do Ciebie żal! To już drugi dell - zachwalałeś!, który kupiłem przedwczoraj, jest super, ale ma takie systemy odrzucania certyfikatów, że głupiego maila nie da się wysłać. A może dostałeś coś ode mnie na email box ? Jeżeli nie to wyślij proszę na mój nick jw reszta, jak u Ciebie.
Dwa: Twój Dale Carnagie opublikował w RP dwie książki, obie są dostępne u nas w księgarniach, pierwsza o tym jak z Antychodzika zrobić prawdziwego przyjaciela i mieć na niego wpływ i druga to Sztuka Przemawiania - obie zaraz będą obchodzić stuletnie urodziny - Dale Carnagie to był ciekawy facet, warto o nim poczytać, nawet na Wiki. Jeżeli ktoś chciałby poczytać za darmo, to odszukam w sieci darmowe pedeefy które kiedyś widziałem - dobrze czy nie, ale są tylko w języku Szekspira.
Trzy: poglądaliście nowy singiel Rammstein? Co do muzyki, to mam mieszane uczucia - chłopaki sprzedają te same wiklinowe koszyki, ale clip jest odjazdowy - a ta Walkiria w złotej chustce z nożem i włócznią! Schatz!
Cztery: poczytałem Twoje posty na Bankier.pl sprzed sześciu lat - byłeś o k r o p n y! Amen.
Dnia 2019-03-29 o godz. 18:38 polonez_as-dur napisał(a): > Kreski może i tak, ale AT nie. > > Nie rozumie jednak tej polityki Bosia. > Znowu wpakowali się po uszy. Dali Cackowi kredyt, a on im zakalca. > No naprawdę, trzeba coś mieć z głową, żeby dawać kredyt upadającej spółce i człowiekowi co nie dotrzymuje > zobowiązań. > Jedyne co powinni zrobić, to wystąpić z żądaniem natychmiastowej spłaty. > Sfinks nie jest bowiem w stanie spłacać swoich zobowiązań. > > Poza tym co stanie się z rynkiem jeśli mkuchar ma racje ? > Złoży się jak domek z kart. > > ck >
daj link do tego mkuchar j/w co ma rację, umknęło mi , bo to brzmi jak puszka pandory..
Gadu, gadu a pytanie co dalej? idziemy w dól ale na małych obrotach, wszędzie szerzy się defytyzm, ciekawe czy spełni się scenariusz Fryderyka odnośnie BOS-ia.....
Dnia 2019-03-29 o godz. 19:47 ~Tomi napisał(a): > Gadu, gadu a pytanie co dalej? idziemy w dól ale na małych obrotach, wszędzie szerzy się defytyzm, ciekawe czy spełni się scenariusz Fryderyka odnośnie BOS-ia.....
Coś Ci powiem. OK? Jeżeli chodzi o kasę, to licz na siebie! Tu ani Chodzik, ani bankier.pl, ani bankier.tv Ci nie pomoże. Gdzieś przeczytałam, że, żeby mieć pięć razy pod rząd reszkę, trzeba rzucić monetą milion razy.. Imaginujesz sobie? Pozdrawiam,
Goldeny to przepiękne psy bardzo wierne i rodzinne (niestety mają silną potrzebę pływania), bratanica ma 4 lata i może sobie pozwolić na swobodną zabawę z tym psem, a są momenty gdy Nela nie odstępuje porzuconej hulajnogi na krok i jej pilnuje całą noc na podjeździe. Mam też yorka o rzadko spotykanej maści słomkowej, niestety charakter okropny (najlepszy behawiorysta by się poddał), ale morda kochana. Jeśli jedno i drugie kochane zwierze w końcu pominie to prawdopodobnie zdecyduję się na Berger Blanc Suisse z powodu fascynacji genami recesywnymi i z tytułu faktu iż niektórzy uznali te szczenięta za wybrakowane. I na przekór zwolennikom Kątowania owczarków - ponieważ przez kilka miesięcy widziałem każdego dnia wychodząc do pracy wyprowadzanego na spacer takiego emeryta owczarka po kątowaniu i zastanawiałem się jak by się czół właściciel gdyby na skutek upodobania swojego pana wbrew naturze przedwcześnie potykał się o swoje własne nogi.
Dawno temu miałam Labladola Letlivela :) pewnie Twój Golden też nigdy, nawet w zimę nie omijał kałuży z błotem. Podobno goldeny i labradory są na drugim miejscu po owczarkach niemieckich pod względem inteligencji i zdolności do absolutnej dominacji nad.... właścicielką. York jest fajnym obronnym psem, ale kiedyś jeden mnie ugryzł. Poza tym boję się myszy.... Dobrzy ludzie mają psy. Pozdrawiam.
Yorki z natury mają refleks rewolwerowca a to dlatego że szkolone były aby tępić w domach biedoty szczury. Dopiero później stały się rasą luksusową. Nie wiem czy będzie prędko okazja wymienić tu parę zdań, ale podzielę się jedną informacją przekazywaną z dawnych pokoleń, która o dziwo się sprawdza. Jeśli chcesz wiedzieć jak Twój szczeniak się będzie układał z czasem..., bez względu na rasę to spójrz na jego podniebienie
Dnia 2019-03-29 o godz. 23:39 ~BAsia napisał(a): > Ten York, co mnie onegdaj ujeugryzł, miał różowe podniebienie, a spodziewałam się czarnego, jak węgiel z JSW - you never can tell.
i to by się nawet zgadzało - Chodzik ty masz różowe podniebienie czy czarne ? otwórz paszczę
Słuszna uwaga, bul pisze się przez kreskowane. Ale na marginesie Antku, jesteś bardzo podobny do Antychodzika, robisz te same błędy co on - stawiasz przecinki, wykrzykniki i znaki zapytania po spacji - nie rób tego więcej - to nie jest poprawne, podobnie jak rozpoczynanie zdania małą literą. Pozdrawiam, MM
Cieszę się, że tak kochacie zwierzęta. Jedne pół życia spędzają w klatce inne są jak mój Golden członkami rodziny. Zrobiłem dużo, aby tam gdzie często spędzam czas, psiaki nie były uwiązane łańcuchem do budy. Wiem jedno, że takiego przyjaciela, nigdy już mieć nie będę. Przyjaciela na czterech łapach, który potrafi odgadnąć każdy mój gest.
Nie o psach jednak dzisiaj chciałem Wam napisać moi drodzy, a o tym jak po rozmowie z imć Panem Twardowskim, spłynęła na mnie siła spokoju. Jak wiecie z racji wspólnej fascynaci Księżycem, spotykamy się czasem w celu opróżnienia kwarty piwa. Trafiła się okazja, bo to co widzę obecnie na wykresach napawa mnie niepokojem. Pomyślałem więc, że kto jak kto, ale Twardowski potrafi temu zaradzić. Siedliśmy więc we dwóch, pociągamy z kufla i mówię mu o swoich obawach. Mówię otwarcie, że bessa już na dobre u nas zagościła, że ludzie potracą kupę kasy. Przy czym, aby być wiarygodnym i pokazać Twardowskiemu źródło mojego nastawienia, podpieram się słowami Ralpha Elliotta (a co tam, w razie czego jak nie wyjdzie, będzie na kogo zwalić). Twardowski popatrzył na mnie i wiecie co, w tym spojrzeniu było coś takiego co mnie poruszyło i mówi do mnie mniej więcej tak. Nie martw się chodziku księżycowy. Patrzysz i nie dostrzegasz, a tu wiosna zaraz zrobi się zielono i optymistycznie. Obronimy naszą planetę przed zagładą. Mieszkasz w Warszawie, czy nie widzisz samochodów elektrycznych ? Ja mu na to, że widziałem... jeden - no właśnie odpowiada Twardowski, to pierwsza jaskółka będzie tylko lepiej. Nie słuchasz co mówią mądrzejsi od Ciebie. Kogo mam słuchać pytam ? A choćby Pana Premiera. Czy ty byłeś prezesem banku ?- pyta mnie. No nie, nie byłem - odpowiadam. No właśnie, a on był więc jest mądrzejszy od Ciebie. Słusznie prawi - pomyślałem, wszak z perspektywy Księżyca sprawa ta może wyglądać nieco inaczej. Ale Elliott ! - próbuję jeszcze protestować, co z nim ? Mój drogi rzecze Twardowski, klepiąc mnie poufale po ramieniu, daj sobie spokój z Ralphem. Co powiedział Pan Premier ? No co - pytam ? Powiedział w Gdańsku, że teraz unia pojedzie 40 km/h, a Polska 140, a może nawet 160 ! W tym momencie spłynęła na mnie fala spokoju , bo komu mam wierzyć Premierowi własnego kraju czy facetowi, który posługiwał się papierem milimetrowym i liczydłem. Odpowiedź na to pytanie musi być jednoznaczna
Trochę to wszystko Chodziku przygnębiające. Kiedyś, na początku mojej błyskotliwej kariery, miałem szefa, który próbował mi wmówić, że białe jest białe, dyskusja zakończyła się dość szybko, kiedy powiedział: - Władza To Wiedza!
Jestem przekonany, że Ralph posługiwał się również suwakiem logarytmicznym, tym bardziej, że od 1840 roku produkowała je firma ELLIOT, 449 Strand, Soho, London.
Samochody elektryczne? Niemcy nam podobno zrobią projekt, zaplanują produkcję, łańcuch dostaw i rekrutacje.... A my będziemy kierować.
wiedzą tylko ci co są u władzy , a Chodzik nic nie wie , on jest teraz jak ta baba co to na dwoje wróżyła ...ciekawi mnie inna sprawa - ile on już zgarnął kapuchy za ten długi wątek ?
Co prawda poruszałem ten temat już na forum Bankiera, ale czemu nie, zaspokoję Twoją ciekawość. Każdy zresztą może za swoje wpisy brać kasę. Trzeba jedynie osobiście zgłosić się do Agencji - " Prawda, że mam talent" na ul. Misia Puchatka 29 C wejście na lewo z bramy. Na prawo nie, bo tam jest inna agencja.
Za każdy wpis dostaję gażę, zależnie od stopnia jaki mi został przydzielony, plus premia kwartalna. Nie powiem można z tego żyć, na całkiem niezłym poziomie. Spróbuj sam, może też masz talent.
Trzysta wpisów po sześćdziesiąt groszy,to jakieś circa około 170 zł, niestety cześć trzeba oddać temu anty chodziku, bo on nie odpuszcza, jak mój rotwajler
Popatrzyłem sobie dzisiaj po sesji na wykres Sfinksa. Mamy tam sekwencje zdarzeń negatywnych składającą się z trzech elementów.
1. Formacja Diamentu 2. Wybicie z formacji dołem 3. Luki dwóch czarnych świec.
Niestety zapowiada to bardzo mocny spadek w nadchodzących dniach i tygodniach. Doprowadzi do wywalenia Sfinksa z notowań ciągłych. Tak to jest, jak zamiast dobra akcjonariuszy dba się jedynie o własne interesy.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Poza tym ludzie się nie zmieniają, dlatego warto brać pod uwagę, czy prezes spółki już kiedyś coś obiecywał, a potem obietnicy nie dotrzymywał. Ludzie się nie zmieniają. Przez cały czas występuje natomiast rotacja inwestorów. Przychodzą nowi i ponownie dają się złapać na te same numery. Akurat wspominam tu o Sfinksie, ale sprawa dotyczy wielu spółek. Dlaczego o Sfinksie napisałem ? Ponieważ to co widzę na wykresie jest dla mnie obrazem słabości, więc prędzej czy później ta słabość doprowadzi do znacznego spadku. Warto ten spadek obserwować, bo w ten sposób najlepiej się uczyć AT. Oczywiście w pewnym sensie kładę na szal swoją własną reputację, ponieważ na podstawie tego co widzę, zapowiadam to co stanie się w nadchodzących tygodniach. Do tego oczywiście należy dodać jeszcze wydarzenia okołorynkowe, a więc zbliżający się Brexit, ewentualnie strajk nauczycieli, a także to co dzisiaj powiedziała UE na temat Polski. Rząd PIS rozbudził oczekiwania Polaków, bo skoro za czasów PO Polska była w ruinie, a teraz po trzech latach rząd się chwali że sytuacja jest zgoła odmienna, to każdy wyciąga rękę i temu akurat nie ma się co dziwić.