Antychodziku, niestety z żalem muszę stwierdzić, że masz na mnie jednak jakiś wpływ negatywny.
Te emocje jakie wyzwalasz powodują we mnie chęć odreagowania.
Wpis jaki umieściłeś właśnie na Sfinksie, zmusił mnie do riposty.
więc im odpisałem tak:
"Moi drodzy, wy nie rozumiecie pewnych podstawowych rzeczy.
Musze tu zacytować to co o mnie napisał Antychodzik, a napisał tak:
"Niestety kochani ale z moich wieloletnich obserwacji Chodzika tak właśnie kończą spółki , które " zaszczyci " swoją obecnością : Bomi , Habeta ...
Przy czym słowa kluczowe w tej wypowiedzi to "wieloletnich obserwacji ".
Rozumiecie co to znaczy ?
To znaczy, że gdy wielu z Was sikało w majty, ja już zajmowałem się rynkiem kapitałowym.
To znaczy również, że przetrwałem na nim ponad ćwierć wieku i chociaż z samej tej racji należy mi się szacunek !
Czy któryś z was ma swojego ANTY !
Bo ja mam własnego ANTYCHODZIKA, który co prawda mnie krytykuje, ale zawsze, powtarzam ZAWSZE bierze na poważnie moje
ostrzeżenia i dlatego jeszcze na tym rynku się utrzymuje.
To co piszecie o mnie wzbudza tylko moje politowanie i uśmieszek na twarzy.
Wielu z was ma o AT mniejsze pojęcie, niż mój własny Golden Retriver, bo on przynajmniej słuch, co do niego mówię.
chodzik księżycowy