Zgodnie z zapowiedzią, wystawiłem przed chwilą 10300 akcji po 10,30 (miało być 10,25 , ale zapomniałem, że w tym przedziale system nie przyjmie takiej końcówki). Daję słowo, że nie zdejmę ich, nim tej ceny nie osiągną. Zakładam, że stanie się to najdalej do połowy lutego, a ja potem będę mógł przesuwać je coraz wyżej. Jak z tych prognoz nic nie wyjdzie - przynajmniej będziecie się mogli ponabijać. Nie wiem, czy za spadkami Milestone Scientific, czyli spółki matki w Stanach stoją amerykańscy manipulatorzy, kombinatorzy podatkowi, gracze zarabiający na krótkiej sprzedaży, czy zwykli wystraszeni ludzie. Tam w Stanach też nie wiedzą. Ale mam nadzieję, że będziemy mogli podrzucić im wykres (wzrostowy) naszego Milestone Medical - niech zobaczą jak to się robi w Polsce ;-) Może wezmą z nas przykład, to nam pewnie by nie zaszkodziło.
Przeciwników takiej zabawy proszę o wybaczenie i wyrozumiałość. Ci, którzy nie widzą w tym nic złego, niech rozważą zakup choćby 50-100 akcji. Spółka kosztowała już 10 zł mając jedynie plany. Teraz ma gotowe do sprzedaży urządzenie i - wszystko na to wskazuje- 99 proc. szans na odniesienie za chwilę ogromnego sukcesu. Oczywiście, jeśli ktoś jeszcze nie czytał o Milestone Medical, niech to najpierw zrobi. Jeśli kupować, to z przekonaniem, że warto. Dziś Mikołaja - całej braci giełdowej życzę wielu trafionych inwestycji. I więcej uśmiechu przed monitorem - giełda to tylko pieniądze, najważniejsze, żebyśmy zdrowi byli :-)
Cóż, mój apel nie spotkał się - można powiedzieć - z jakimkolwiek odzewem. Przyjmuję to z pokorą. Tym większe uznanie dla osoby, która jako jedyna dokonała dziś zakupu. Gdyby nie ona, mielibyśmy od dłuższego czasu pierwszy dzień bez obrotu. Szacunek.
Dzięki Zed za dobre słowo. I za wsparcie naszej wspólnej akcji (mam nadzieję, że się nie obrazisz za tę liczbę mnogą, ale zakładam, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku). No i jeszcze raz szacun za decyzję o zakupie - w obecnej sytuacji, gdy spółka matka za Oceanem wciąż spada, a nasz Milestone jest na powiedzmy półrocznym szczycie - nie jest łatwo zainwestować choćby złotówkę. Ludzie może i są przekonani, że spółka dobra, ale się boją, że po takich wzrostach ktoś zacznie sypać. Doskonale to rozumiem, dlatego wymyśliłem ten mój prywatny lock-up, żeby ludzie nie patrzyli podejrzliwie na każde słowo, które piszę. Może to był niezbyt dobry pomysł, ale nic innego mi do głowy nie przyszło - piszę tu najwięcej, więc i podejrzenia co do mojej osoby są największe. Zrozumiałe. Na szczęście nie tylko my dwaj i jeszcze paru kolegów: Ricky, Biały, Milos - wierzymy w spółkę. Tak patrzę w akcjonariat spółki matki, czyli Milestone Scientific - PZU Asset Managment Fundusz Parasolowy Medycyna i Energia ma 264 tys. akcji. No niby nie tak dużo, ale i tak są jednym z większych akcjonariuszy instytucjonalnych w Milestone za Oceanem. Takie pytanie do głowy przychodzi: skąd PZU się wzięło akurat w takim Milestone w USA? To na warunki amerykańskie na razie bardzo mała spółka, na razie nierentowna... Wg mnie odpowiedź może być taka: PZU widząc potencjał naszego Milestone Medical kupiło akcje spółki matki, bo najzwyczajniej w nasz Milestone nie da rady taka firma zainwestować - np kupic te marne 250 tys. akcji. Jak cały FF to 311 tys. szt.
To co jest minusem z punktu widzenia fundu, dla nas jest plusem - każdy z nas te parę stów, czy nawet parę tysiaków może spokojnie włożyć w Milestone Medical, a jak się zacznie sprzedaż Compuflo a kurs wyjdzie dobrze ponad te 6 zł to i obroty - jakie takie - się pojawią. I wyjść będzie można tak samo łatwo. Teraz jest klapa z obrotami, bo te tańsze akcje sprzedawane w ostatnim roku znalazły zdaje się bardziej cierpliwe ręce, nikt się nie przepycha w kolejce do sprzedaży, a osoby, które kupowały po 4, 6 zł , nie mówiąc o tych, które brały jeszcze wyżej - nie będą przeciez sprzedawać niemal w przeddzień rozpoczęcia prawdziwej sprzedaży.
Ja się mogę tylko dziwić, że na tylu ludzi w Polsce inwestujących na giełdzie , tak niewielu widzi jaki ogromny potencjał drzemie w Milestone. Będą sprzedawać superurządzenie, warte parę tys. dolarów plus sprzęt jednorazowy na całym świecie! Na rynku wartym miliardy dolarów! A tu brakuje chętnych na 311 tys. akcji :-) Podczas gdy firmy (nazw nie będę podawał), które mają zamiar sprzedawac coś co się nawet nie da porównać do potencjału Compuflo i mają miliony akcji w FF cieszą się wzięciem. Niepojęte.
Nawet anale z PZU wyczaili wielki biznes w Milestone. A nasze giełdowe rekiny z NC nie? Wciąż się dziwię. Chyba, że jednak naprawdę ludzie nie rozumieją, że wszystko co ma Milestone Scientific, czyli patenty - jest za darmo do dyspozycji naszego Milestone. I to nasz Milestone Medical ma licencję na największy hit - Compuflo epidural. To, że Milestone Scientific wciąż podaje w komunikatach, że tak mu zalezy na Compuflo, że sprzedaz już się zaczęła i że liczą w przyszłości na niebotyczne zyski nie zmienia faktu, że oni to wszystko zrobią POPRZEZ nasz Milestone Medical a nie jakoś oddzielnie. To my najpierw będziemy zarabiać, a oni dopiero dlatego, że mają prawie 99 proc akcji naszego MMD. Głęboko wierzę, że ten 1 proc, który został nam do podziału będzie wkrótce naprawdę wiele wart. Dziwię się tylko, że nie ma na niego chętnych po tych cenach. Bo kurs urósł z 50 gr na 1,90? Ja kiedyś kupowałem Optimusa jak się zmieniał w CD Red Projekt i przymierzał do produkcji gier po złotówce i po zlotówce z hakiem sprzedawałem. Potem kupowałem po 8 zł, i tez po 8 z hakiem sprzedawałem - Ile dziś CD Projekt jest wart? Warto było kupić i następne 500 procent wyżej i potrzymać.
Po prostu: są inwestorzy, którzy bardziej wierzą analitykom, ulicy, itd. a nie sobie.
My, którzy 2 lata temu rozpoznaliśmy potencjał MMD, wierzymy sobie i trwamy w tym przekonaniu
aż do pełnego sukcesu.
Tak trzymać!
Cześć Ricky, Co do "starych" akcjonariuszy pełna zgoda, ale lęk przed kupnem u nowych -moim zdaniem - wynika z tych procentów wzrostu. Jak sobie wbijecie "stopa zwrotu na NC" to nasz Milestone Medical pewnie znajdzie się w trójce, jeśli nie na pierwszym miejscu w okresie miesiąca czy kwartału. Tak wrócę do CD Projekt, który kupowałem jeszcze jako Optimus po złotówce - z dzisiejszego punktu widzenia jakie znaczenie by miało, czy kupiłem po 1 zł, 2 zł, 5 , 10 czy 15 zł? Ja rozumiem, że jak ktoś ma zainwestować np. w spółkę z gamedev pod kolejną premierę, no to jakiego zysku można się spodziewać - 50 proc? 100 proc? Ale my tu mamy spółkę, która dotąd nie miała nic konkretnego w garści, tylko plany, a teraz ma gotowe urządzenie, które zrobi rewolucję w anestezjologii i - wierzę w to nie tylko ja, ale i prezes Osser - będzie standardowym wyposażeniem każdego szpitala w USA a potem może na całym świecie. To jest skok. Nie wiem czy nie większy niż ten, który zaliczył komputerowy Optimus zmieniając się w CD Projekt z Wiedźminem.
Myślę że to prawdziwy "kamień milowy" w medycynie i Osser wraz z innymi założycielami dobrze wiedzieli o tym od początku prac nad Compuflo (dlatego tak nazwali swoją spółkę).
Jeżeli będzie tak jak przypuszczamy, to mamy wspaniałe zyski nie tylko z różnicy kursowej ale i dywidendy przez długie lata.
Pozdrawiam
Dnia 2018-12-07 o godz. 04:53 ~kr napisał(a): > Witajcie. Chciałam się przywitać. Perspektywy wyglądają dobrze. Dużym problemem jest płynność. Pozdrawiam
Cześć, Przy naszym FF -311 tys. wolumeny nigdy nie będą duże, zgoda. Ale nawet wymiana 1 proc. FF, czyli powiedzmy 3 tys. akcji przy kursie 10 zł da obrót 30 tys.zł. Jak na NC to całkiem nieźle. A przecież śmiało można zakładać, że po przebiciu historycznych maksów na poziomie właśnie 10 zł z hakiem, dziennie wymieni się np. 10 czy 15 tys. akcji, albo i więcej. To będzie już 100-150 tys.zł obrotu. No i my liczymy na dużo więcej niż 10 zł. Kaliwooda w rekomendacji już w 2014 dawał 14 zł. Oczywiście wtedy były plany, że Compuflo zacznie się sprzedawać w 2016, a staje się to teraz.
Nie, chyba o tej Bogocie nie było, bo widzę, że na ich stronie też nie ma. https://www.milestonescientific.com/news-media/press-releases
Ale mniejsza z tym - kolejny sukces, 100 proc. skuteczności. Zaczynają sprzedaż w USA , równoczesnie przygotowując grunt pod ekspansję w Ameryce Południowej.
Jeszcze raz sorki za wpadkę zobaczyłem datę "November 14" i byłem pewien, że coś świeżego. Tak na marginesie - to pokazuje, ile w medycynie wszystko trwa. Wyniki badań mieli stamtąd rok temu, a do tej pory jeszcze nie zdołali się przymierzyć do sprzedawania w Ameryce Południowej. Na szczęście zaczęli w Północnej.
Dzisiaj to chyba na obroty nie mamy co liczyć, ale trudno. Co do spółki-matki- wczoraj znów w dół o 3 proc. Obroty nie jakies tam wielkie - 19 tys. szt. Ci, co tam mają stracha, że Milestone Scientific spadnie z notowań na NYSE, będą mogli pewnie odetchnąć. Jak się wczytać w komunikat, to Milestone Scientific musi do 20 grudnia przedstawić tylko plan podniesienia kapitału, a nie zrealizować jakąs emisję. Trudno sobie wyobrazić, by tacy ludzie jak Osser i d,Agostino nie zdołali przedstawić planu. Osobną sprawą jest cena nowej emisji i jej wielkość. Nikt nie lubi sprzedawać się za półdarmo, zwłaszcza w przeddzień odniesienia sukcesu biznesowego. Dodatkowo, pytanie ile tych akcji trzeba by wyemitować - Osser z d,Agostino wielokrotnie dawali do zrozumienia, że o oddaniu kontroli nad spółką nawet nie myślą. Gdyby chodziło o brak szmalu w kasie na dalszą działalność, nie byłoby większego problemu. - poza wszystkimi innymi mozliwościami mogliby przecież w ostateczności dopuścic kogoś do tego tortu jakim jest nasz Milestone Medical - ktoś , np. jakiś wielki dystrybutor sprzętu medycznego kupiłby trochę akcji, zająłby się sprzedażą Compuflo i jednocześnie czerpał zyski jako akcjonariusz tego biznesu. A Milestone Scientific miałby kasę i wciąż powiedzmy większość w naszym Milestone. Ale z nową emisją to dla nich chyba większy problem - bo trzeba pokombinować jak się trochę sprzedać i jednocześnie zachować kontrolę nad firmą.
Sorry, że tak trzepię te posty, ale co do losów emisji w Milestone Scientific to juz chyba wszystko jasne 1. W akcjonariacie Milestone Scientific jest fundusz Innovest spa. Ma 3 mln akcji, który objął jakiś czas temu w emisji kierowanej tylko do niego 2. Fundusz ten załozył niejaki Gian Domenico Trombetta. Gian Domenico Trombetta has been a director of Milestone Scientific in May 2014 and the President and Chief Executive Officer of Milestone Scientific’s Dental Division (Wand Dental Inc.) since October 2014. He founded Innovest S.p.A in 1993, a special situation firm acting in development and distressed capital investments. He has been its President and Chief Executive Officer since its inception. He served as the Chief Executive Officer or a board member of several private commercial companies in different industries including both industrial (e.g. IT, media, web, and fashion) and holding companies. Before founding Innovest, Mr. Trombetta was Project Manager for Booz Allen & Hamilton Inc., a management consulting firm from 1988 to 1992. Mr. Trombetta holds a degree in business administration from the Luiss University in Rome, Italy and a MBA degree from INSEAD-Fontainbleau-France. Mr. Trombetta business background and experience has given him the expertise needed to serve as one of our directors.
3. Trombetta poza funduszem ma także indywidualnie ponad 200 tys. akcji Milestone Scientific.
Wydaje się, że nowa emisja znów trafi do swoich. A ten Trombetta, mając tyle akcji poprzez fundusz i osobno i w dodatku będąc jednym z dyrektorów Milestone Scientific tez nie dopuści do delistingu na NYSE.
Co nie zmienia faktu, że tam jednak spada i trochę mnie to wkurza :-)
Ten Vanguard w Milestone Scientific znalazłem przypadkowo, zastanawiając się, który z akcjonariuszy mógłby teraz ewentualnie brać udział w kolejnej emisji . Dałem w osobnym wątku- myślę, że zasługuje. Może ktos nowy zainteresuje się spółką, skoro nawet bodaj największy fundusz w swojej kategorii na świecie interesuje się spółką matką naszego Milestone :-) Tak przy okazji, między nami - wygląda na to, że Vanguard brał na ostatnich spadkach (pytanie, kto je wywołał) i to PO KOMUNIKACIE z NYSE o konieczności podniesienia kapitału. Zdaje się, że Vanguard delistingu Milestone Scientific tez się nie boi. Tak sobie myślę - gdyby Osser i jego ekipa tylko chcieli, to wygląda na to, że taki Vanguard dałby im dużo więcej, niz potrafią na razie zagospodarować.
Skończyło się chyba na +3. Ale ponad 32 tys. obrotu. Vanguard dobiera? Ja dziś jakiś zły dzień miałem - najpierw "news" sprzed roku, z Vanguardem też trochę pomieszałem - oni juz mieli akcje MLSS wcześniej, teraz tylko dobrali. Ale może dobierają dalej? Na zdrowie. Dobrze, że weekend. Miłego :-)
Zobaczcie, kto tak rozrabia ostatnio na spółce- matce. Biorąc pod uwagę dzienne obroty, goście grający na krótkiej sprzedaży mieli ostatnio chyba bardzo dużo do powiedzenia. Ja rozumiem - grali z trendem, a po kiepskich wynikach w III kw naszej spółki matki można było próbowac dalej grać na spadki. I grali. Pytanie co teraz, bo żeby pozamykać pozycje to trochę tych akcji - na tle dziennych obrotów - muszą odkupić, bo kupa pozycji nie została zamknięta. W piątek kolejna próba zrzucenia kursu na początku sesji juz się nie udała i jednak poszło w górę. A im bliżej wyników za IV kw tym będzie szortowcom trudniej, bo Osser i spółka zapowiedzieli radykalną poprawę wyników w IV kw. Choćby za sprawą samej dywizji dentystycznej z tytułu przesunięcia zamówień.
Ja się już coraz mniej emocjonuję kursem spółki - matki, bo widać, że wielkiego wpływu (by nie powiedzieć żadnego prawie) na kurs naszego Milestone Medical nie ma. Przynajmniej na razie. Może być jednak tak, że spadki wpływu nie miały, bo to zagrania szortowców, ale jak zacznie tam rosnąć to będzie to jednak jakiś bodziec dla nas. Zobaczymy.
W każdym razie ja na miejscu tych amerykańskich szorciarzy, po takim komunikacie miałbym już pełne szorty ze strachu. Skoro Vanguard Group - fundusz , który ma podobno w zarządzaniu 5 TRYLIARDÓW USD akurat teraz dokupuje troszkę akcji takiej pchełki jak Milestone Scientific, to mnie by się grać na spadki od razu odechciało. Bo czy taki Vanguard kupi parę tysięcy akcji i przestanie? Akurat w tak przełomowym momencie dla spółki?
Vanguard Group Inc reports 8.07% increase in ownership of MLSS / Milestone Scientific Inc. November 23, 2018 - Vanguard Group Inc has filed a 13F-HR/A form disclosing ownership of 78,131 shares of Milestone Scientific Inc. (AMEX:MLSS) with total holdings valued at $58,000 USD as of September 30, 2018. Vanguard Group Inc had filed a previous 13F-HR on August 14, 2018 disclosing 72,297 shares of Milestone Scientific Inc. at a value of $57,000 USD. This represents a change in shares of 8.07 percent and a change in value of 1.75 percent during the quarter. Other investors with positions similar to Vanguard Group Inc include Family Management Corp, Commonwealth Equity Services, Inc, Goldman Capital Management Inc, and Commonwealth Equity Services, Llc.. Milestone Scientific Inc. has declared a standard industrial code (sic) of 3842 which is the "Orthopedic, Prosthetic, and Surgical Appliances and Supplies" industry. Vanguard Group Inc's top industries are "Legal Services" (sic 81), "Pipelines, Except Natural Gas" (sic 46), and "Miscellaneous Repair Services" (sic 76).
Dziś znów bez obrotu i pewnie niejeden z nas się niecierpliwi. Spokojnie, przyjdzie info- a teraz to już nie ma przebacz, skoro zaczęli sprzedaż, jakieś infa przyjść muszą - pojedziemy w górę, przy tylu akcjach w FF raczej nie ma innej opcji.Może wcześni9ej spadnie, jak ktoś sprzeda garść akcji, ale obrotów wielkich to chyba nie można się spodziewać
Tak szukałem sam dla siebie potwierdzenia, że ten Trombetta - dyrektor Milestone Scientific i założyciel funduszu Innovest zarazem - weźmie te akcje z nowej emisji. I znalazłem coś takiego:
Poczytajcie co mówił Trombetta 4,5 roku temu :-) Jaki podekscytowany był :-) A ile płacił za akcję w porównaniu z dzisiejszą ceną MLSS :-) Ten to dopiero ma prawo być zniecierpliwiony. Na szczęście cała ekipa to ludzie doświadczeni, w słusznym wieku a nie takie prezesiki jak u nas 30-letnie , albo i nie, myślące tylko o swojej furze i pałacu.. Cierpliwość w biznesie trzeba mieć. Nie tylko Buffett tak uważał. Pozdr.
Dzisiaj za oceanem też się trochę działo z MLSS, szczególnie w drugiej części sesji. Na zamknięciu + 19,53% i również niezłe obroty 41,2 K. Robi się coraz bardziej ciekawie. Z zainteresowaniem czytam Twoje spostrzeżenia i przemyślenia dr_wezoł. Pozdrawiam wszystkich cierpliwych
Może np. Trombetta czyli Innovest wyrzuca, po to, żeby za chwilę objąć nową emisję - może taniej. Tak czy inaczej, ktos to kupuje i to w ilościach nienotowanych dotąd. Vanguard? Może też być, że za dzień czy dwa pojawi się info o wielkim dealu nad którym pracowali. Wtedy jeszcze raz 100 proc w górę? Taki wzrost jak dziś, nawet "tylko" 50-procentowy (o ile się utrzyma) oznacza masakrę dla części szorciarzy.
A dla nas? No, normalnie to powinienem napisac: "jutro się nie otworzymy", albo "bedą podwójne widły w górę". Ale po doświadczeniach dnia dzisiejszego.... Hm, jak wczoraj w USA wzrosło o 20 proc. to u nas dziś o 20 proc. spadło.... To jak tam dziś o 50 czy 70 proc. w górę.... Strach pomyśleć :-)
Pewnie masz rację, że to ustawione transakcje. Obserwowałem nieraz notowania i np do końca dnia ktos bardzo starał się, żeby nie urosło a na koniec okazywało się, że kolejne zlecenia na s to np 40 proc. wyżej. Dziś max to było zdaje się 1,08 USD - na pewno na co dzień tyle akcji nie stało do takiego poziomu. Pamiętajmy , że jeszcze stosunkowo niedawno byli na poziomie 4 USD - tez przeciez ze stratami i dopiero z badaniami nad Compuflo a nie z gotowa do sprzedania aparaturą. Myślę, że dzisiejsze przegrupowanie ma związek po pierwsze z nową emisją, po drugie może być częścią dealu - powiedzmy Osser, d'Agostini, Trombetta sprzedają częśc swoich akcji jakiemuś gigantowi a sami za chwilę obejmują nową emisję wypełniając zalecenia giełdy. Ale że przy okazji chłopcom w krótkich majteczkach -którym tak przyjemnie zarabiało się na grze na spadki zgodnie z trendem - spadły przy okazji szorty i to zabrudzone- to się troszkę cieszę, wybacz mi Boże. Jak którys próbował zamykać pozycje w pierwszych 30 minutach ze strachu, że dalej będzie rosnąć.... Ale to właśnie lubię tam najbardziiej, przezyłem podobne jazdy na marihuanowych cudach. Nasza komunistyczna giełda z widełkami....ech....
After hours: 0.5699+0.03 (5.54%) Volume: 3,626,623
3,6 mln akcji w obrocie - sporo więcej niż 10 proc. całości. Moim zdaniem, w dużej częsci akcje sprzedawał ktos z trójki: Trombetta, Osser, d'Agostino. Albo nawet wszyscy trzej. I do nich prawdopodobnie trafi nowa emisja. W ciągu dnia max na poziomie 1,08 USD. Myślę, że nie da się wykluczyć, że za czas niedługi znów kurs znajdzie się na takich a nawet wyższych poziomach. W najbliższym czasie musi się pojawić kilka dobrych informacji. Pierwszą będzie sama emisja, która pozwoli pozostać spółce wśród spółek notowanych na NYSE. Jeśli dziś brał jakiś grubas - pojawienie się go w akcjonariacie tez będzie pozytywnie odebrane przez rynek. Umowa z ogólnoświatowym dystrybutorem? Całkiem możliwe. Kolejne wyniki badan potwierdzających niezawodność Compuflo. Pozdr.
A wczoraj - 24 proc. za Oceanem i obroty 396 tys. szt. To co prawda sporo mniej niż 3,6 mln akcji dzień wczesniej na tych szalonych wzrostach, ale jednak jak na MLSS - sporo. Jesli jednak wbrew temu co podejrzewałem, Osser i spółka nie sprzedawali to nie wiem, co o tym sądzić. Obawy przed delistingiem na NYSE chyba coraz większe. Mają czas do przyszłego czwartku, zobaczymy.
Osobiście nie wierzę, żeby doszło do delistingu naszej spółki-matki na NYSE. Notowanie na giełdzie to dla szefów- właścicieli priorytet. Ale obawom inwestorów w USA się nie dziwię, tez bym się denerwował na ich miejscu. Jeśli by jednak to zawieszenia notowań spółki- matki w USA doszło, to wtedy w zasadzie tylko akcje naszego Milestone Medical byłyby jakims odzwierciedleniem wartości całego Milestone. Przedwczoraj akcje spółki matki musiało kupić sporo nowych osób w USA. Już widziałem komentarze zgryźliwe, że może zostaną akcjonariuszami na dłużej jesli dojdzie do delistingu w USA. Przypuszczam, że jakiś niewielki procent ludzi w Stanach w ogóle wie, że Milestone Medical jest notowany w Polsce. Ale gdyby spółka-matka spadła z giełdy - pewnie się dowiedzą, bo tamtejsi dziennikarze napiszą. Nie wiem, czy to by nam mogło pomóc, ale jesli jakiś Amerykanin bardzo wierzy w Compuflo to może pomęczyłby się z otwarciem u nas rachunku i wydał parę dolarów na akcje naszego MMD :-)
Ostatnie dni notowań, w tym rajd z 0,44 USD na 1,08 USD w jedną sesję, a raczej w 5 minut tej jednej sesji przyniosły w Stanach falę dużego zainteresowania naszą spółką matką. Te 3,6 mln akcji przy 145-procentowym wzroście w trakcie jednej sesji zrobiło wrażenie także na analitykach bo posypały się analizy. W zasadzie nie znalazłem żadnej negatywnej, zakładającej spadek kursu Milestone Scientific w najbliższym czasie.
Ale i tak wydaje się, że najważniejsze dla Amerykanów jest teraz to, czy Milestone Scientific utrzyma się na amerykańskiej giełdzie, czy nie. Spółka ma czas do czwartku, 20 grudnia, na przedstawienie planu. Wydaje się, że prezesi, którzy prowadzą spółkę od 30 lat do delistingu nie dopuszczą, ale zobaczymy. Kto wie, czy bysmy na ntym negatywnym scenariuszu nie zarobili więcej niż na pozytywnym :-)
A to niektóre z ostatnich analiz Milestone Scientific.
Wracając do tego rajdu o 145 proc. w pięć minut - niezależnie od tego, kto sprzedawał i czy były transakcje umówione, to widać, że za wiele tych akcji "amerykańska ulica" na sprzedaż na tych niższych poziomach nie wystawia. Gdyby wystawiała, nie dałoby się dojechać z 0,44 USD do 1,08 USD w pięć minut. Czyli przy dobrych wieściach, na które możemy liczyć, wzrosty duże i trwałe są bardzo prawdopodobne. Na to zresztą liczą chyba też analitycy sugerując, że Milestone Scientific to dobra spółka na taktykę "kup i trzymaj". Wracając z kolei do naszego Milestone Medical - u nas chyba tych akcji na "s" jest i będzie do poziomu przynajmniej 6 zł tak mało, że jedna dobra informacja tez nam zapewni mocny rajd. Oczywiście, jak widłowy pozwoli.
W Stanach Milestone Scientific dziś o 2,78 proc. w górę przy obrotach 162 tys. akcji. Jeszcze 10 dni temu pisalibyśmy, że to ogromne obroty jak na tę spółkę, bo średnia roczna jeszcze 10 dni temu nie przekraczała 18 tys szt. Ale po tych 3,6 mln akcji obrotu tydzień temu to już nikogo pewnie nie rusza. Czwartek coraz bliżej, deadline na złożenie planu podniesienia kapitału się zbliża, a wieści na razie nie ma. Przypuszczam, że tam wielu drobnych inwestorów w Stanach ma ból głowy. Część z nich pewnie nie wytrzymuje i oddaje. Z drugiej strony - kupujący też są. A u nas obroty stabilne :-) Całe 20 sztuk dzisiaj. Warto spojrzeć na obroty na Brasterze, Nestmedic czy Infoscanie - widac , że zainteresowanie branżą jest i to mimo to, że wszystkie te spółki mają lekkiego garba w postaci czy to niedawnej emisji, czy to przyszłej emisji nie wiadomo po jakiej cenie, nie mówiąc już o zagraniu na Nestmedic z cyklu: pożyczamy akcje, ktoś za nas je wywali. Nawet na biednej GLG Pharma jacyś optymiści się znajdują i kupują. A my czekamy. Jesli idzie o mnie, najchętniej zobaczyłbym taki scenariusz: spółka matka wpuszcza do siebie w drodze nowej emisji jakiegoś giganta medycznego skuszonego przyszłymi zarobkami na Compuflo i kolejnych narzędziach produkowanych-jak zapowiedzieli- z wykorzystaniem tego co zastosowano w Compuflo. Jednocześnie spółka-matka sprzedaje część posiadanych akcji naszego Milestone Medical temu gigantowi- dystrybutorowi. Wtedy od razu pojawiłyby się w spółce pieniądze na dalsze prace nad urządzeniem do wstrzykiwania botoksu i innymi, a gigant-dystrybutor w akcjonariacie tak Milestone Scientific jak i w naszym Milestone Medical zapewniłby nie tylko spokojny byt, ale i dystrybucję i Compuflo i kolejnych wynalazków. Czy tak się może stać? Słowa Ossera zdawały się dotąd takiego rozwiązania nie wykluczać. Główny problem, to kontrola nad firmą, której Osser z d'Agostino i Trombettą raczej nie oddadzą.
Nasza amerykańska spółka-matka ma raptem 1 dzień na przedstawienie planu podniesienia kapitału, żeby spełnić warunki regulaminowe NYSE i pozostać w notowaniach, a tymczasem rozmaite analizy, które w ostatnich dniach się posypaly po tym jak Milestone Scientific zaliczył wzrost o 145 procent w pięć minut, kompletnie pomijają teoretyczny delisting. I analitycy zajmują się np. rozważaniem, czy to dobrze, że Milestone Scientific nie ma w ogóle długoterminowego zadłużenia:
Biorąc pod uwagę zerowe zadłużenie długoterminowe w swoim bilansie, Milestone Scientific nie ma problemów z wypłacalnością, które są wykorzystywane do opisania zdolności spółki do wywiązywania się z długoterminowych zobowiązań. Jednak innym miernikiem kondycji finansowej są zobowiązania krótkoterminowe, zwane płynnością. Obejmują one płatności dla dostawców, pracowników i innych interesariuszy. Na obecnym poziomie 6,6 mln USD wydaje się, że firma utrzymała bezpieczny poziom aktywów obrotowych, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań, przy czym obecny wskaźnik wynosi 1,07x. Zwykle dla firm z branży sprzętu medycznego jest to odpowiednia proporcja, ponieważ istnieje trochę bufora gotówkowego bez pozostawienia zbyt dużego kapitału w środowisku o niskim dochodzie.
Dla ścisłości - mają 2 dni na przedstawienie tego planu nowej emisji, bo termin upływa w czwartek, 20 grudnia. Tak trochę żartem - gdyby doszło do delistingu naszej spółki matki na NYSE, istnieje prosty dość sposób, żeby amerykańskich inwestorów z papierami nienotowanymi nie zostawiać. Skoro teraz Milestone Scientific wymienia akcje naszego Milestone Medical na swoje, to przeciez można zrobić ruch odwrotny. Można cały biznes Milestone Scientific przenieść do naszego Milestone Medical i w ślad za tym powymieniać wszystkie akcje :-) Pamiętajmy, że w 2014, gdy wprowadzali Milestone Medical na polska giełdę mówili tez , że i spółka matka ma być w Polsce notowana. Można zrobić też tak - wymienić nam tę garść akcji - 311 tys. - na akcje Milestone Scientific i przenieść notowania Milestone Scientific do Polski :-) Ale to wszystko żarty - spółka z 30-letnią tradycją, która nie ma przecież kłopotów finansowych w sensie pieniędzy na prowadzenie biznesu, w dodatku znajdująca się w przededniu ogromnego sukcesu biznesowego (tak jak i my :-)) nie dopuści do tego, by spaść z notowań w USA tylko dlatego, że nie będzie chciała nowej emisji. Do kogo ona trafi, to inna sprawa. Ja jeszcze jestem ciekaw, czy dziś i jutro (jesli dziś nie pojawi się komunikat w sprawie podniesienia kapitału MLSS) na giełdzie w USA będą takie obroty jak wczoraj. 160 tys. akcji - takich dni za wiele w historii notowań Milestone Scientific nie było. Kto to kupuje? Nie boi się delistingu? A kto kupił te 3,6 mln akcji tydzień temu?
Na Infoscanie 167 tys. obrotu, u nas zero. Czy zaburzenia w oddychaniu podczas snu są bardziej "sexy" od instrumentu, który dokonuje przełomu w podawaniu znieczuleń zewnątrzoponowych, eliminując błędy lekarzy i ból pacjentów? Czy chodzi tylko o to, że kurs Infoscan jest na tym samym poziomie od miesięcy, a nasz mocno urósł? A na Nestmedic chyba wczorajsza transakcja zmroziła rynek. Mnie by zmroziła już sama pożyczka akcji. Na szczęście nam takie rzeczy nie grożą.
Na Nestmedic mają już 24 tys. obrotu. Niestety, kurs minus 15, ale trudno było oczekiwać czegoś innego po informacji o emisji po 3 zł i - co gorsza- pożyczce akcji. U nas 24 tys. obrotu musiałoby wynieść kurs do - no właśnie do 3 zł,4,5 zł? Mam nadzieję, że jeszcze przed końcem roku będziemy mieli okazję się przekonać.