Nasza amerykańska spółka-matka ma raptem 1 dzień na przedstawienie planu podniesienia kapitału, żeby spełnić warunki regulaminowe NYSE i pozostać w notowaniach, a tymczasem rozmaite analizy, które w ostatnich dniach się posypaly po tym jak Milestone Scientific zaliczył wzrost o 145 procent w pięć minut, kompletnie pomijają teoretyczny delisting. I analitycy zajmują się np. rozważaniem, czy to dobrze, że Milestone Scientific nie ma w ogóle długoterminowego zadłużenia:
Biorąc pod uwagę zerowe zadłużenie długoterminowe w swoim bilansie, Milestone Scientific nie ma problemów z wypłacalnością, które są wykorzystywane do opisania zdolności spółki do wywiązywania się z długoterminowych zobowiązań. Jednak innym miernikiem kondycji finansowej są zobowiązania krótkoterminowe, zwane płynnością. Obejmują one płatności dla dostawców, pracowników i innych interesariuszy. Na obecnym poziomie 6,6 mln USD wydaje się, że firma utrzymała bezpieczny poziom aktywów obrotowych, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań, przy czym obecny wskaźnik wynosi 1,07x. Zwykle dla firm z branży sprzętu medycznego jest to odpowiednia proporcja, ponieważ istnieje trochę bufora gotówkowego bez pozostawienia zbyt dużego kapitału w środowisku o niskim dochodzie.
https://simplywall.st/stocks/us/healthcare/nysemkt-mlss/milestone-scientific/news/is-milestone-scientific-inc-s-nysemktmlss-balance-sheet-a-threat-to-its-future/