Osobiście nie wierzę, żeby doszło do delistingu naszej spółki-matki na NYSE. Notowanie na giełdzie to dla szefów- właścicieli priorytet. Ale obawom inwestorów w USA się nie dziwię, tez bym się denerwował na ich miejscu.
Jeśli by jednak to zawieszenia notowań spółki- matki w USA doszło, to wtedy w zasadzie tylko akcje naszego Milestone Medical byłyby jakims odzwierciedleniem wartości całego Milestone.
Przedwczoraj akcje spółki matki musiało kupić sporo nowych osób w USA. Już widziałem komentarze zgryźliwe, że może zostaną akcjonariuszami na dłużej jesli dojdzie do delistingu w USA.
Przypuszczam, że jakiś niewielki procent ludzi w Stanach w ogóle wie, że Milestone Medical jest notowany w Polsce. Ale gdyby spółka-matka spadła z giełdy - pewnie się dowiedzą, bo tamtejsi dziennikarze napiszą. Nie wiem, czy to by nam mogło pomóc, ale jesli jakiś Amerykanin bardzo wierzy w Compuflo to może pomęczyłby się z otwarciem u nas rachunku i wydał parę dolarów na akcje naszego MMD :-)