Kto mi potrafi wyjaśnić dlaczego w sprawozdaniu RS 2014 przychody są mniejsze niż w sprawozdaniu R 2014 ( NOTA 19 - Obszary geograficzne, kolumna "Pozostałe" w obu raportach)?
Pomyśl zanim coś napiszesz. Przychody związane są ze sprzedażą produktów lub usług; czy jest strata czy zysk to zupełnie inna sprawa. Jednostkowy to 19792 tyś zł a skonsolidowany to 19521 tyś zł. Nie znając się na księgowości obstawiam że różnica czyli 271 tyś zł to wartość towaru sprzedanego przez Teresę swojej spółce córce w Niemczech którego to towaru nie udało się sprzedać i gdzieś figuruje jako zapasy. Po skonsolidowaniu widać że sprzedaży na zewnątrz grupy jeszcze nie było.
Mnie najbardziej interesuje to że spółka zwiększyła zadłużenie długoterminowe i krótkoterminowe co nie najbardziej mi się podoba zwłaszcza co do zadłużenia długoterminowego. W tej pozycji wspaniale by było widzieć zero. Zaś w zadłużeniu ogółem umiar, pewnie tak będzie ale może też coś wymknąć się z pod kontroli, jeszcze nie wiadomo czy panie są w pełni rozsądne.
Z raportu wynika, że spółka matka udzieliła spółce zależnej kredytu na ok 256K. Zakładam, że jest to kredyt na rozwinięcie kanałów sprzedaży i jest to mniej więcej ta ujęta strata (spłata ma nastąpić za ok 2 lata). Co do zadłużenia długoterminowego: Przeszło milion zł to zadłużenie z tytułu leasingu (nie znalazłem wyszczególnienia czy to zakup maszyny, samochodu dostawczego, sprzętu czy nowa bryka Pani Ani :P). Reszta zadłużenia długookresowego to rozliczenia międzyokresowe/odroczony podatek...przynajmniej ja tak doczytałem. Pozdr
Muszę być nieznośny i upierać się że zapytanie dotyczyło różnicy w przychodach a nie w zysku netto chociaż w zysku netto też występuje i dla spółki zależnej wychodzi: 2844 - 3156 = -312. Co przy udzieleniu kredytu spółce zależnej kredytu i tu cytuję xd, 256 daje 312-256 = 56 kredytowania z innych źródeł niż fundusze matki. Również 312-271= 41 co daje przypuszczenie że w początkowej działalności koszty istnienia spółki zależnej wyniosły około 41 tyś jeśli jeszcze żaden towar przez nią nie został sprzedany a reszta to koszt zakupionych produktów 271 tyś. Towar wcale nie musiał wyjechać z magazynów w Polsce wystarczy że formalnie zmienił właściciela.
Spółka jeśli chce wypłacić 100% zysku to powinna to zrobić z zysku skonsolidowanego czyli 1,18 zł a nie 1,31 z zysku jednostkowego czego się ludzie patrzący na sprawozdania spodziewają i co wpłynęło na lekki spadek kursu po raportach. Jeśli decyzja będzie inna oznaczać to będzie nadmierny drenaż spółki ponad jej rzeczywiste możliwości, no chyba że w ostatnich miesiącach nie ujętych w sprawozdaniu nagromadziło się zbędnej gotówki.
Ale istnieje dyskonto na niepewność ciągłości dochodów w przyszłości. 17 zł / 1,18 zł na rok = 14,4 lat trzymania akcji by zwrucił się zainwestowany kapitał + odsetki z procentu składanego na bieżące wydatki.
Kupujący musi być pewny a tego być nie może że spółka, jej zarząd i jej akcjonariat również otoczenie ekonomiczne nie zmienią się znacząco na niekorzyść w ciągu tych 14 i pół lat.
Wypłaty z zysku są wyśrubowane bo 100% zysku więc może być gorzej a lepiej tylko gdy przedsiębiorstwo zwiększy skalę zyskownej działalności.
Wystarczy że główny akcjonariusz odsprzeda swoje udziały jakiemuś skąpemu zakapiorowi; dywidenda zero lub 20 % zysku i cena akcji leci do 6 lub 5 zł. Obecna wartość księgowa około 7 zł.
Więc dyskonto musi być jak ktoś naprawdę chce się pozbyć akcji.
Oczywiście że tak; ale z mojego punktu widzenia czyli gdy nie mam wpływu na losy spółki i mogę oceniać sytuację bieżącą lub przewidywać przyszłą mogę się tylko zastanawiać czy kupić czy sprzedać i po jakiej cenie.
Ten kto trzyma pakiet kontrolny oczywiście że może wziąć pewnie i więcej niż 22 zł i kieruje się zupełnie innymi zasadami myślenia gdyż ma inne punkty odniesienia. W końcu w ofercie publicznej niektórzy kupowali po 27 zł. Jeśli trzymają to przy wypłacie 1,18; 27/1,18 = 22,88 zwróci im się po około 23 latach, pomijam procent składany z reinwestycji dywidend gdyż pomijam też kumulatywną inflację. A trzeba zauważyć że był rok w którym prezesem był wynajęty z zewnątrz pracownik i w którym wypłata dywidendy była zerowa. Więc tych lat do zwrotu inwestycji nie wiadomo ile może być.
Dużych akcjonariuszy jest jeden i może wcale nie chcieć sprzedać swoich udziałów lub jeśli, to by uzyskać jakiś cel, pewnie gdyby miał jakiś cel i chciał go osiągnąć przez sprzedaż swoich udziałów to nie kolidowałoby to z żądaniem wysokiej ceny.
Mali zawsze muszą kupować po innej cenie niż ci co kupują pakiety kontrolne. Jak będą robić inaczej to część oszczędności zawsze się będzie zmniejszała. Ile to już było akcji spółek które się pojawiły na rynku, spółki zbankrutowały lub akcje zostały odkupione w wezwaniach za grosze.
Zazwyczaj ma forum nikt się nie chwali ile posiada aktywów zwłaszcza gdy są to aktywa większe niż przeciętne oszczędności w społeczeństwie. Jak się podaje sumę to wygląda to jak błyskotka na haczyku która ma zwabić oszustów matrymonialnych.
Zainteresowało mnie, na czym polega większa opłacalność dywidendy tej spółki od szybszej spłaty kredytu ? Czyżby oprocentowanie kredytu obecnie było tak niskie, że aż szorujące po dnie ?
oprocentowanie kredytu hipotecznego to 1,5% marży do wiboru, wiec jeśli dywidenda była by w wysokości 8% to mam spokojnie 4% różnicy. Co do jakichś tam matrymonialnych wynurzeń, to dziekuję - doskonale sobie radzę z facetami
A taka Draupadi miała jednocześnie mężów pięciu i z każdym potomstwo.
Ja osobiście się nie reklamuję gdyż nie umiem grać na violi, a na violi d'amore w szczególności bo jak powiedziano: "Viola d'amore była szczególnie popularna w późnym XVII wieku, ale i wtedy muzyk, który specjalizował się w grze na niej, był rzadkością."
Wpadło mi do głowy, że przecież nie cały wyprodukowany towar musi być pokupny. Ciekawe czy ta niemiecka spółka która go dużo nabyła ale mało sprzedała nie ma problemu z towarem którego nikt nie chce kupić?
Gdyby tak było, to spółka matka wymigała się od utworzenia odpisów na zapasy i sztucznie podwyższyła swój zysk.
Jak będę miał wolny czas to nad tym pomyślę choć nie jestem zbyt biegły w księgach rachunkowych.
Oby spółka dostarczała produkty które są poszukiwane.