Dzisiaj rząd ogłosił wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zgodnie z przewidywaniami minimalne wynagrodzenie w 2011 roku wyniesie 1386 zł. Obecnie jest to 1317 zł.Rząd rozważał dwie opcje podniesienie płacy minimalnej - do kwoty 1386 zł lub 1408 zł brutto. Większa podwyżka mogła spowodować wiele negatywnych konsekwencji dla budżetu państwa. Wiele świadczeń socjalnych obliczanych jest właśnie w oparciu o minimalne wynagrodzenie. Jeżeli rząd chciał zaoszczędzić, to mógł sobie pozwolić tylko na ustawowe minimum wzrostu najniższego wynagrodzenia.
Zgodnie z ustawą o płacy minimalnej, pracę nad jej ustaleniem odbywają się w ramach Komisji Trójstronnej. Niestety w tym roku bardzo długo nie mogła ona dojść do porozumienia. Co oczywiste, za wyższym wzrostem opowiadały się związki. Pracodawcy zgodzili się na minimalne wynagrodzenie w wysokości 1400 zł. Najbardziej skąpy był rząd, który proponował płacę wynoszącą 1386 zł i właśnie tę wersję ostatecznie przyjęto.
Rząd i związki chciałby, aby stosunek płacy minimalnej do średniego wynagrodzenia wynosił 50%. Obecnie stanowi on 41% średniej krajowej. Z jednej strony pojawiają się opinie, że jest to jak najbardziej pożądane rozwiązanie, z drugiej jednak do głosu dochodzą ekonomiści, mówiący o szkodliwości ustalania jakiejkolwiek płacy minimalnej, którą to powinien weryfikować rynek, a nie przepisy.
Alternatywne rozwiązania
Wychodząc naprzeciw jednym i drugim, niedawno Ministerstwo Gospodarki zaproponowało ciekawe rozwiązanie. Według resortu wysokość płacy minimalnej miałaby zależeć od wskaźników makroekonomicznych, co w dużym uproszczeniu sprowadzałoby się do wprowadzenia „automatów”, które niejako samoistnie regulowałyby wysokość płacy minimalnej, np. spadek PKB o 1% oznaczałby obniżenie płacy minimalnej o 80 zł i na odwrót.
Gdyby sytuacja gospodarcza była dobra, płaca by wzrastała, natomiast w czasie kryzysu – malała. Takie rozwiązanie jest dobre dla pracodawców i rządu, ale kategoryczny sprzeciw wyraziły związki zawodowe. Ich zdaniem pracownik wówczas byłby najbardziej poszkodowany, ponieważ w czasie gorszej koniunktury winno się chronić pracę i utrzymywać wysokość pensji, a nie ją obniżać.
Obecne rozwiązanie nie jest dobre. W Komisji Trójstronnej prowadzone są prace nad wypracowaniem kompromisu, ale jak pokazuje praktyka, często kończą się one fiaskiem. Ostateczna decyzja i tak leży w gestii rządu. Może zatem powinno się popracować nie nad płacą minimalną, ale nad Komisją Trójstronną, być może jest ona zwyczajnie niepotrzebna.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
Zobacz też:
» Kredyty dla firm
» Jak ustalić podstawę wysokości zasiłku chorobowego
» Przyjazne Państwo zmienia Kodeks pracy
» Kredyty dla firm
» Jak ustalić podstawę wysokości zasiłku chorobowego
» Przyjazne Państwo zmienia Kodeks pracy


























































