George Soros stracił blisko 1 mld dolarów w trakcie hossy, która zawitała na giełdach po prezydenckiej wygranej Donalda Trumpa - donosi "Wall Street Journal". Miliarder spodziewał się, że zwycięstwo republikańskiego kandydata wywoła bessę na giełdzie, tymczasem akcje ruszyły w górę.
W trakcie ostatniej kampanii wyborczej sympatie Georga Sorosa były jasno określone. Już w 2013 roku opowiedział się on po stronie Hillary Clinton i wspierał ją w trakcie całego prezydenckiego wyścigu. Elementem wsparcia były m.in.wielomilionowe dotacje, które wpływały na konto demokratów.
Jak na łamach "WSJ" przyznaje Stanley Druckenmiller - były współpracownik Sorosa, który pomógł mu m.in. "złamać Bank Anglii" - miliarder wierzył, że wygrana Trumpa przyniesie rynkom katastrofę. Nie była to odosobniona opinia, jeszcze przed wyborami wielu ekspertów przestrzegało przed bessą, która miała zawitać na Wall Street po ewentualnym wyborze kontrkandydata Clinton. Los spłatał jednak osobom wyznającym tego typu poglądy figla. Nie dość, że niepopierany przez nich Trump wygrał, to dodatkowo inwestorzy uwierzyli, że nowy prezydent nakręci boom budowlany oraz uprości kwestie podatkowe. Akcje zamiast tanieć, ruszyły w górę.
Niedźwiedź w odwrocie
Hossa nie znała preferencji politycznych. Na wzrostach cen akcji korzystali zarówno inwestorzy, którzy poparli Trumpa, jak i ci, którzy byli zwolennikami Clinton. Najlepszym przykładem wygranej, mimo przegranej jest Warren Buffett, który otwarcie wspierał kandydatkę demokratów, jednak podczas "trumpowej hossy" posiadane przez niego papiery drożały i pozwoliły zarobić mu kilka miliardów dolarów. Rok 2016 Buffet skończył z najlepszym wynikiem wśród miliarderów, choć w jego trakcie postawił na dwa przegrane konie (Clinton i pozostanie Wielkiej Brytanii w UE).
Przypadek Sorosa jest jednak inny, jeszcze przed wyborami postanowił on bowiem przygotować się na ewentualną bessę i zarządzany przez niego fundusz przyjął bardziej "niedźwiedzią" postawę. W konsekwencji wzrosty na Wall Street przełożyły się na realne straty. Według źródeł "WSJ" strata, jaką poniósł Soros w pierwszych tygodniach po zwycięstwie Donalda Trumpa, sięgnęła miliarda dolarów. Pod koniec 2016 roku miliarder zmienił nastawienie do rynku i zdołał już odrobić część strat.
Węgierski problem
Amerykańskie wybory nie są jedyną polityczną porażką Sorosa w ostatnim czasie. Na bliskich miliarderowi Węgrzech - Soros urodził się w Budapeszcie - rządzi Fidesz. Swego czasu miliarder był mecenasem tej partii, do obecnego rządu jest on jednak nastawiony wyjątkowo krytycznie. W środę Szilard Nemeth, wiceszef ugrupowania, oświadczył, że jakiekolwiek organizacje społeczeństwa obywatelskiego finansowane przez Sorosa powinny "zostać wymiecione" z Węgier. Nemeth stwierdził, że miliarder "sprowadza na Węgry wielki globalny kapitał i związaną z nim poprawność polityczną", a finansowane przez niego NGO mieszają się w politykę.
Adam Torchała


























































