Małgorzata Sadurska, była szefowa Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, otrzymała 100 tys. zł wyrównania za 2,5 miesiąca pracy w PZU, podczas których nie pobierała wynagrodzenia, oczekując na wejście w życie nowej ustawy kominowej - informuje "Fakt".
W lipcu media obiegła informacja, że Sadurska, która miesiąc wcześniej niespodziewanie została powołana na stanowisko wiceprezesa największego polskiego ubezpieczyciela, miałaby otrzymywać pensje w wysokości 90 tys. zł miesięcznie. Rzecznik PZU zdementował te doniesienia i podkreślił, że była szefowa Kancelarii Prezydenta Dudy zrezygnowała z pobierania wynagrodzenia do czasu wprowadzenia w spółce zasad tzw. nowej ustawy kominowej.
Według ustaleń "Faktu", Sadurska pobiera już pensję za pracę. Nie wiadomo, o jakiej kwocie mowa. Dziennik ustalił za to, że wiceprezes PZU otrzymała wyrównanie w wysokości 100 tys. zł za okres, gdy nie pobierała wynagrodzenia. Odchodząc z Kancelarii Prezydenta, otrzymała również ponad 22 tys. zł ekwiwalentu za 46 dni niewykorzystanego urlopu.
Małgorzata Sadurska jest w Grupie PZU odpowiedzialna za obszar bancassurance, strategiczne programy partnerskie oraz za biuro zarządzające nieruchomościami PZU a także przejmie nadzór nad spółkami zagranicznymi należącymi do PZU.
Jest absolwentką prawa na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W 2004 r. bez powodzenia startowała z list PiS do Europarlamentu, rok później została posłanką V kadencji. W 2007 r. odnowiła mandat poselski, pełniła też funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz weszła w skład rady nadzorczej ZUS. Posłem znów została w 2011 r., a w 2014 r. ponownie bezskutecznie kandydowała do PE.
MKa/PAP
























































