która uprowadziła dwudniowego noworodka ze szpitala Żeromskiego w Krakowie nie trafi do aresztu. Po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów prokurator zdecydował, ze nie wystąpi do sądu z wnioskiem o areszt.
Ewelina G.
została objęta dozorem policyjnym, ma też zakaz zbliżania się do
szpitalnych oddziałów położniczych i noworodkowych. Prokurator przesłuchał ją w szpitalu psychiatrycznym, do którego trafiła na obserwację. Nie wiadomo na razie, jak długo tam zostanie. Za uprowadzenie noworodka i narażenie go na utratę zdrowia i życia kobiecie grozi kara trzech latwięzienia. Badania wykazały też, że w chwili porwania dziewczyna była pod wpływem marihuany.
Ewelina G. przyszła do szpitala w piątek. Personelowi
medycznemu mówiła, że odwiedza koleżankę. W sobotę nad ranem przez nikogo
nie zauważona wyszła ze szpitala razem z dzieckiem. Po czterech godzinach
ją i noworodka odnaleźli policjanci. Dziecku nic się nie stało.
W szpitalu
trwa wewnętrzne postępowanie, które ma wyjaśnić, w jaki sposób kobieta
dostała się na oddział i przez nikogo nie zauważona wyszła z dzieckiem.
Sprawę wyjaśnia też krakowska policja i prokuratura.
Źródło:IAR





















