REKLAMA
TYLKO U NAS

Czy EBC zmieni cel inflacyjny?

2019-07-18 13:30
publikacja
2019-07-18 13:30

Pracownicy Europejskiego Banku Centralnego rozważają zmianę celu inflacyjnego – poinformował Bloomberg powołując się na swoich informatorów we Frankfurcie. Znając ultra gołębie, nastawienie obecnych władz EBC raczej nie chodzi jego obniżenie.

Czy EBC zmieni cel inflacyjny?
Czy EBC zmieni cel inflacyjny?
fot. Wolfgang Rattay /

Obecny cel inflacyjny EBC zakłada utrzymanie inflacji HICP w strefie euro „blisko, ale poniżej 2%” rocznie. Według źródeł Bloomberga dotychczasowy cel jest nieadekwatny w erze pokryzysowej.

Polityka bezpośredniego celu inflacyjnego jest współcześnie standardem w bankowości centralnej. W krajach rozwiniętych cel ten z reguły wynosi 2%, w krajach rozwijających się bywa wyższy.

Po roku 2012 inflacja HICP w strefie euro tylko przez 7 miesięcy osiągnęła lub przekroczyła poziom 2%. W czerwcu 2019 roku wskaźnik ten wynosił 1,3%.

Interesujące, że gdy w latach 2000-08 inflacja cenowa w eurolandzie regularnie przekraczała 2%, nikomu nie przyszło do głosy, aby zmieniać cel inflacyjny lub istotnie podnieść stopy procentowe.

W Polsce cel inflacyjny ustala Rada Polityki Pieniężnej. Od 20 lat wynosi on 2,5% z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt. proc. w górę i w dół. Jednak formalnie jest to cel punktowy, a nie przedziałowy.

Co ciekawe, ustawa o Narodowym Banku Polskim określa, że jego celem jest „utrzymanie stabilnego poziomu cen”. To frapujące, że ceny mogą tylko „stabilnie iść w górę”. Literalne rozumienie tego przepisu implikowałoby konieczność wprowadzenia celu inflacyjnego na poziomie 0% w średnim okresie.

Inflacja jest procesem spadku siły nabywczej pieniądza. Jest zjawiskiem monetarnym i wynika z rosnącej ilości pieniądza w obiegu, którego w Polsce obecnie przybywa w tempie ok. 10% rocznie. We współczesnym świecie 80-90% podaży pieniądza generują banki komercyjne, a bank centralny emituje tylko gotówkę.

W sensie ekonomicznym inflacja jest ukrytym podatkiem, nałożonym na społeczeństwo bez ustawy parlamentu. Inflacja – nawet ta uznawana za niską - pożera realną siłę nabywczą oszczędności, zniechęcając do oszczędzania i zachęcając do zaciągania długów. Rodzi też nieuzasadnioną ekonomicznie redystrybucję bogactwa, które przepływa od ofiar do beneficjentów inflacji. Z reguły największymi orędownikami inflacji są najczęściej przedstawiciele rządów i bankierzy.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (24)

dodaj komentarz
open_mind
Przykro to napisać ale o wiadomościach ekonomicznych jakie ja piszę nie mają bladego pojęcia Polscy politycy, jak i reszta im podobnych - zajmują się przepychankami jak pod budką z piwem starając się zaangażować jak największa ilość ”kibiców” na swoją stronę. Co stwierdzam z całą pewnością Glapiński i jego dwórki bardzo dobrze Przykro to napisać ale o wiadomościach ekonomicznych jakie ja piszę nie mają bladego pojęcia Polscy politycy, jak i reszta im podobnych - zajmują się przepychankami jak pod budką z piwem starając się zaangażować jak największa ilość ”kibiców” na swoją stronę. Co stwierdzam z całą pewnością Glapiński i jego dwórki bardzo dobrze zdają sobie sprawę z powagi ekonomicznej sytuacji, ale co mogą zrobić, tylko przygotować sobie plan B” i oni go mają. Patrz ostatnie zakupy i kto nimi będzie zarządzał.
open_mind
I jak zwykle przy takich artykułach moja wklejka:

* Inflacja Definicja: Inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy a lud przyjmuje to bez szemrania jako planowe działania ekonomiczne.
*Ekonomicznym problem zachodnich banków jest to że włączył im się system nieśmiertelności finansowej obecnego systemu
I jak zwykle przy takich artykułach moja wklejka:

* Inflacja Definicja: Inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy a lud przyjmuje to bez szemrania jako planowe działania ekonomiczne.
*Ekonomicznym problem zachodnich banków jest to że włączył im się system nieśmiertelności finansowej obecnego systemu pomimo przekraczania wszelkich barier. To tak jak by na drodze ciągle wyprzedzać na „czołówkę”

*Centralni planiści w rządach i bankach centralnych zniszczyli gospodarkę, rynki finansowe, religie i społeczeństwo, przekształcając wszystko w cyrkowy show, pod przykrywką i sztandarami socjaldemokracji i LGBT. Najbardziej idiotyczny i oszukańczy okres w historii ludzkości. Doprowadzili do tego że ludziom rozum odbiera, zostali obdarci z własnych myśli człowieczeństwa zdrowego rozsądku stracili wiedzę co to pieniądz i na czym polega jego siła, nawet nie wiedzą do jakiej toalety maja wejść. A na horyzoncie zdarzeń jeszcze co najgorsze dopiero przed nami ! Gdy tymczasem banki azjatyckie i zachodnie jak w ukropie pozyskują złoto i srebro. Poprzez to działanie wszyscy wyjdziemy na SUPER Łosi !

*FRANKFURT, 28 marca (Reuters) - Europejski Bank Centralny musi zatwierdzić każdą operację w rezerwach walutowych krajów strefy euro, w tym złoto i duże zasoby walut obcych, powiedział były prezes EBC Mario Draghi w czwartek.
„EBC zatwierdza zarówno operacje w aktywach rezerwy walutowej pozostające w krajowych bankach centralnych (krajowych bankach centralnych) ..., jak i transakcje państw członkowskich z ich walutowymi saldami roboczymi powyżej pewnego progu”, powiedział Draghi dwóm włoskim członkom Parlamentu Europejskiego .

*Banki jak nikt inny zdają sobie sprawę z masakry i ogromu nicości walut Fiat Money podpartych obawą niepewnością i długiem.

*Polityczna definicja systemu świata pod roboczą nazwą „Deep State” z główną bazą skomasowaną na terenie USA: To stary skostniały system polityczny, działający za kurtynami świata posiada swoje korzenie w: FED, centralnych bankach, aż po matkę wszystkich banków - Bank of International Settlements pod nadzorem Rothschild family. Narzędzia którymi się posługuje to CIA i FBI. Które to pozwalają mu na skuteczny nadzór nad całym światem. Głównym obecnie koordynatorem jest George Soros.

Ech starczy. Pozdrawiam
super-mario
#open_mind jaką cenę złota bulionowego obstawiasz na nadchodzący kryzys inflacyjny?
(może super kryzys przyjdzie szybciej niż powolne flaczenie inflacyjne)
open_mind odpowiada super-mario
Ja obstawiam że na cenach będą drobne ruchy +- $200 i to wszystko. Po prostu system nie wypuści cen metali szlachetnych z łapy. Inaczej – dopóki obecny system monetarny nie ulegnie zmianie wartości nie ulegną większym zmianom później zobaczymy drastycznie podniesione zostaną wartości, pytanie jest – tylko w jakiej walucie ale Ja obstawiam że na cenach będą drobne ruchy +- $200 i to wszystko. Po prostu system nie wypuści cen metali szlachetnych z łapy. Inaczej – dopóki obecny system monetarny nie ulegnie zmianie wartości nie ulegną większym zmianom później zobaczymy drastycznie podniesione zostaną wartości, pytanie jest – tylko w jakiej walucie ale myślę że do podpartej na złocie. Może zabraknąć surowca (złota) na rynku i prowizje skoczą wysoko, nawet do około 80 % ale oficjalnie powiedziane będzie że to chwilowe trudności. Znamy to z Komuny. Patrz Wenezuela. Jedno jest pewne Elity mogą stracić kontrole w każdej chwili. Na rynkach będzie to widoczne tym że ustanie przepływ kredytu, i powstanie panika która wymiecie wszystko. Tak papu, z Biedronki zniknie dostawy prądu itd. – Bo wszystko w tym świecie obecnie mamy globalnie sterowane KREDYTEM. *Takie wizualno matematyczne zobrazowanie. Dług USA 22 bilionów dolarów. Gdyby ktoś usiadł na ulicy i zaczął wydawać po dolarze przechodniom co sekundę, to wiecie ile lat to by mu zajęło aby wydał jeden bilion dolarów? 350 LAT ! Pozdrawiam.
r4k
Skoro roczny przyrost ilości pieniądza to 10% a wzrost PKB to 5% to wynika z tego, że roczna inflacja wynosi 5%.
Część pieniądza pchana jest w pompowanie cen nieruchomości, więc tam ginie.
GUS nie uwzględnia cen mieszkań ani cen ich najmu w inflacji, stąd faktycznie może mu wyjść 2,5% inflacji.

Niemniej jednak, Polacy
Skoro roczny przyrost ilości pieniądza to 10% a wzrost PKB to 5% to wynika z tego, że roczna inflacja wynosi 5%.
Część pieniądza pchana jest w pompowanie cen nieruchomości, więc tam ginie.
GUS nie uwzględnia cen mieszkań ani cen ich najmu w inflacji, stąd faktycznie może mu wyjść 2,5% inflacji.

Niemniej jednak, Polacy mają 1000mld na lokatach, gdzie dostają średnio 1%, rocznie tracą więc tam 4% rocznie czyli 40mld, to podatek inflacyjny który pobiera rząd.
Prawie tyle co idzie na 500+.
silvio_gesell
No nie bardzo. Wzrost PKB jest podawany w ujęciu realnym, czyli już skorygowany o inflację cenową mierzoną deflatorem PKB. To co tak naprawdę policzyłeś to prędkość pieniądza, która spada 5% rocznie. Prawdopodobnie zamiast wzrostu PKB chciałeś użyć wzrostu majątku narodowego po odjęciu amortyzacji, ale takie dane nie są dostępne.
r4k odpowiada silvio_gesell
Co nie bardzo? Mierzyłem inflacje nie wzrost PKB.
silvio_gesell odpowiada r4k
Chcesz prawdziwą inflację to weź wzrost wynagrodzeń i skoryguj o rynkową stopę długoterminową, a otrzymasz ile rocznie mniej czasu czyjejś pracy możesz kupić za swoje oszczędności.
r4k odpowiada silvio_gesell
Praca nie jest jedynym towarem na rynku. Wzrost wynagrodzeń nie jest jedyną przyczyną wzrostu ilości dostępnej gotówki.

silvio_gesell odpowiada r4k
Ostatecznie ludzie oszczędzają na domy starców, więc powinni patrzeć na wzrost wynagrodzeń ich personelu.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki