Wyższa nie tylko górna granica widełek
Przewaga ofert z językiem jest identyczna na obu krańcach widełek: 8 000 wobec 6 000 zł przy stawce minimalnej i 10 000 wobec 8 000 zł przy maksymalnej. To istotne, bo górna granica bywa jedynie obietnicą hojnej premii, a dolna to kwota, którą pracownik dostaje od pierwszego dnia. Jeszcze mocniej wypada porównanie średnich: 11 300 wobec 8 000 zł. Ta różnica bierze się stąd, że wśród ofert z wymogiem językowym częściej trafiają się stanowiska bardzo wysoko opłacane, które podbijają średnią mocniej niż medianę.
Angielski praktycznie bez konkurencji
Wymóg językowy w polskich ogłoszeniach oznacza w praktyce angielski – dotyczy 92 proc. takich ofert. Niemiecki pojawia się siedmiokrotnie rzadziej, w 13 proc. ogłoszeń. W prawie 6 proc. jako kompetencja wymagana wskazany jest język polski.

Poziom B2 otwiera drzwi, C1 podnosi stawkę
Najczęściej oczekiwany poziom to B1–B2. Wskazało go 57 proc. ogłoszeń, w których pracodawca sprecyzował wymagania w skali CEFR. Warto zaznaczyć, że 40 proc. ofert z wymogiem językowym w ogóle nie posługiwało się tą skalą, opisując potrzebne kompetencje własnymi słowami.
Poziom komunikatywny wystarcza jednak, by przejść przez sito rekrutacyjne, a nie by trafić na najlepiej płatne oferty. Mediana rośnie z 8 500 zł przy B1–B2 do 9 975 zł przy C1–C2.
Zdaniem Miłosza Rynieckiego, prezesa i współtwórcy Fluentbe, pracodawca płaci nie za sam język, lecz za to, że jedna osoba obsłuży zadanie wymagające inaczej dodatkowego etatu albo wsparcia tłumacza. Pracownik sam rozmawia z klientem i sam czyta dokumentację. Różnica między „dogadać się" a „poprowadzić" – negocjacje, prezentacja przed klientem, ustalanie szczegółów umowy – przekłada się według niego wprost na pieniądze.
Ciekawie wygląda rozkład premii według szczebla. U juniorów to około 900–1000 zł, u seniorów 2 000 zł, a u kierowników już 4 625 zł. Sam wymóg nie rośnie jednak liniowo wraz ze stanowiskiem: najczęściej stawiany jest seniorom (64 proc.), najrzadziej kierownikom (30 proc.).
Certyfikat to nie przelicznik na pensję
Autorzy analizy zastrzegają, że nie cała różnica w zarobkach wynika z samej znajomości języka. Wymagany jest on częściej w branżach i na stanowiskach, które i tak płacą lepiej. Kompetencje językowe otwierają jednak dostęp właśnie do tej części rynku – bez nich najlepiej opłacane oferty pozostają poza zasięgiem kandydata.
– Te dane pokazują raczej, gdzie na rynku pracy są pieniądze – komentuje Ryniecki. Jak dodaje, pracodawca niemal zawsze sprawdza, czy kandydat poradzi sobie w codziennej pracy, i na tym etapie odpada wiele osób, które język znają całkiem dobrze. Problemem bywa blokada przed mówieniem: swobodna lektura dokumentacji nie idzie w parze z odebraniem telefonu od kontrahenta.
Analiza objęła ogłoszenia opublikowane od 6 do 16 lipca 2026 roku: 411 na Pracuj.pl, 362 na OLX Praca i 232 na RocketJobs. To kontynuacja podobnego badania z 2025 roku.
Źródło:
-
Analiza „Zarobki wyższe o jedną trzecią? To daje znajomość języka", przeprowadzona przez Fluentbe, sierpień 2026.





















