Forum Ogólne

ZUSowska schizofrenia

Zgłoś do moderatora
To, że droga (różnych aktów prawnych, ich interpretacji i respektowania) od centrali ZUS do inspektoratów jest długa, to jeden aspekt tej sprawy. Ale istnieje też drugi, pewnie groźniejszy - schizofrenia wewnątrz samej centrali. Wystarczy porównać treść atykułu z dnia 16 marca br. (zredagowanego na podstawie pisma ZUS z 4 marca 2005 r.; sygn. Fuu 400-307) http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/firma_050316/firma_a_10.html z treścią opinii specjalisty Centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pani Anity Kowalczyk, zaprezentowaną dnia 2005-03-16 (sic!) w Monitorze Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Nr 006/2005 http://www.infor.pl/wydruk.html?rodzaj=1&news=8126 - na co zwracał już uwagę AR 16/03/2005 11:17.
Zakładając, że wymienione pismo wewnętrzne Fuu 400-307 jest zarówno oficjalnym stanowiskiem ZUS, jak i wskazówką interpretacyjną dla pracowników tegoż Zakładu, to należy może dociec (na drodze oficjalnej) rolę pani Kowalczyk i cel wygłoszonych przez nią opinii, zgoła odmiennych od stanowiska ZUS. Albo więc ta pani nie zna przywoływanego już dokumentu wewnętrznego, albo nie chce go znać i prowadzi własną politykę. Tę, lepiej, by uprawiała już na własny rachunek.