to podciąganie przez jednego desperata staje się - wbrew pozorom - coraz bardziej niebezpieczne, bo juz długoterminowo pokazuje słabość spółki (wolumeny dzienne i poszczególnych transakcji)
być może ktoś kombinuje, by jednak wyskoczyć tuż przed wynikami...
ten konsekwentny i wielomiesieczny brak popytu jest ku temu wystarczajacym argumentem...