no ja wlasnie o tym zbieraniu danych pisalem:)
zastanawialem sie czy masz dostatecznie dużo danych "okołoosobowych" zeby cos zadziałać.
Zauważyłem również, że moze wg ciebie koleszka ktory magicznym sposobem przeniosl literki z ekranu komputera na papier jest hakerem i moze wszystko, ale w prawdziwym swiecie moze sie okazac ze ci nie pomoze.
na koniec zapytalem z ktorego paragrafu wielki mecenas mnie pozwie - to chyba nie jest trudne pytanie :)