Jak prezes jeszcze sprzeda choć trochę, to nie będzie czego zbierać. Dla mnie znaczyłoby to, że z firmą jest coś nie tak. Na razie zachował sobie kontrolę. Jeśli miałby w przyszłości ją utrzymać, to jakiekolwiek emisje musi obejmować w całości. Inaczej ryzykuje, że ktoś zacznie dyktować mu warunki.
Formalnie też firma nie jest jego - tylko nasza - akcjonariuszy. Więc nie jest tak że chce rozwijać SWOJĄ firmę za NASZE pieniądze... Ale mniej więcej rozumiem do czego zmierzasz.
poz
ps. Bardzo mnie teraz ciekawi - czy to takie trochę straszenie czy to armagedon.
W każdym razie mnie stać na to, żeby poczekać co będzie dalej