Kto miałby się bawić? Myślę, ze ktokolwiek. Niekoniecznie IDM.
Zabawa dzisiejsza kosztowała jakąś stówkę tysiaczków PLN. Na giełdzie są osoby, dla których taka kwota nie stanowi problemu, a za grubasów uważani nie są.
Dobrze byłoby poczytać bilanse Sanwilu i IDM. Czy utworzyli rezerwy na straty na GPW - BOMI, jeśli się literalnie do tego przyznali. To moim zdaniem jest ważne. Obie spółki mają kiepskie wyniki finansowe, a ich kurs ledwo zipie. Jeśli nie utworzyli rezerw, to sprzedaż akcji BOMI będzie realizacją straty, którą będą musieli ujawnić w raportach kwartalnych i bilansach. A przecież nie o to im chodzi - dla nich na Bomi świat się nie kończy. Natomiast ujawnienie straty może ich kursy ... zdołować?
Bilanse kwartalne nie bada biegły, który mógłby zażądać przeszacowania ich aktywów z powodu BOMI.
Rozumiesz? Mają akcje BOMI - mają aktywa. Na papierze - nie szkodzi. A nawet jak przyjdzie biegły, to co? Przecież bomimakulaturę można różnie wycenić. Sam tu na forum słyszałeś, że warta może być 0,40. To dwa razy więcej niż rzeczywiście. Samo BOMI wycenia się na 1,20.
Mogą trzymać trupa BOMI w SWOICH szafach, aby mydlić oczy SWOIM inwestorom, że nie jest tak źle.
Myślę, że to zabetonowało sprzedaż akcji przez te dwie spółki.
A bomi fani się cieszą, bo grubi nie wyszli.
Ja napisałem, że chyba milion głosów nie pojawiło się na walnym. To właśnie było wyjście grubych - podprogowców.