Ależ zgadzamy się, dokłądnie tak!
Tak własnie postrzegam tę nie kropelkę, ale spory łyk przed dzisiejszym close i niedopuszczenie do wywalania w dogrywce, by utwierdzić wrażenie (sztucznego) popytu na koniec tygodnia, aby w pn nastąpił scenariusz przez Ciebie opisany...
To sprawdzony i chyba już jedyny scenariusz na kolejne ubieranie bominaiwnych.
No i motywacja oczywista - podbić, ubrać i uciec przed raportem za 3Q.
Jest jednak ale...
Obroty.
Bomi ma złą sławę.
Wielu naiwnych drobnych DT już wtopiło i nowych bomikap[itałodawców coraz mniej, zwłaszcza ze inne spólki sa bardziej płynne i zwycczajniej atrakcyjne.
A wielu już tu sie przekonało, że łątwo bomi kupić, ale trudno zarobić i uciec.
Jeśli insiderzy zechcą zadziałać, musi być powód: racjonalny pod jakikolwiek wzrost.
Nieracjonalny i możliwie dwuznaczny dla niekumatej bomidrobnicy - pod pompkę i ubranie na zimę.
Teraz zresztą, jak widac, nawet drobnica usiłuje rysować świeczki, a to zawsze konczy niemiło.Bo z trendem sie nie walczy. Rynek wie lepiej.
Ale heheakcjonariat wie swoje (jak było dobrze dawniej)... ;-D