Najzwięźlej:
- raport za 3Q będzie IMO najniemiły w bomihistorii
- pikujacy lot bomi wciąz trwa i popytu nie ma, mimo podbitkowego podawania tlenu kropelkami lub - jak dziś - jednym łyczkiem...
- obrót warzywniakowy i groszowe spadki mówią same za siebie
- spólka wciąż potrzebuje RATUNKOWEJ KASY z RATUNKOWYCH EMISJI
- o capexie wciąż ani słowa
- rozmowy z wierzycielami niby trwają, ale tak samo było gadane/pisane o sprzedaniu rabatu, o rozmowach z bankami odnośnie aneksów i przedłużaniu kredytów i takie tam
- na dobre mocne fundamentalnie info z bomifranczyzy (cokolwiek tu rozumieć) jeszcze za wczesnie
- wciąz nie ma info nawet ogólnie o bomistrategii na najbliższy rok (wiadomo, czekamy na info o ew. układzie)
- info o zmianie akcjonariatu wciąż nie nastapiło, ale moze to ma związek z czekaniem na bomifilantropów chętnych na warranty?
- wielu bomiwtopionych liczy na to, ze skoro bomi już prawie nic nie ma (w majatku), to niby to oddala upadłość likwidacyjną, bo ona nic lub prawie nic da bomiwierzycielom, więc hasło: warranty lub bomianihilacja - wciąż aktualne. Tylko czy ktoś, kto stracił juz wiele w bomi, zechce dać kasę na to, by z dużym prawdopodobieństwem stracic jeszcze więcej?