Szanowny Kolego Marsh.
Na tym bazują sądy, by ludzie się poddawali (a to okres zawity przekroczony, a to nie zapłacony wpis, lub inny haracz itd).
Taką prostą manipulacją sądową, jest "sposób na przetrzymanie". Prostą sprawę do załatwienia od ręki jednym podpisem rozciągają na lata. Ostatecznie muszą pokazać, jak ciężko pracują (i mało zarabiają).
Im się nie śpieszy, mają pensję za nasze podatki i opłaty sądowe. Ty się martw jak zdobyć następne pieniądze na apelację (weźmie adwokat, weźmie sąd).
Rozumiesz, na czym to polega? Zrobić problem, a następnie na nim zarabiać. Ot całe polskie BEZprawie...
To tak, jakbym Cię zdzielił pięścią w zęby i je wybił, a Ty zakładasz mi sprawę, gdzie ja jestem adwokatem, prokuratorem i sędzią (nie wątpisz w to, że to jedna klika?)...
Nigdy się nie poddawaj, ale też patrz na koszty, bo BEZprawnicy Cię nie będą strzyc jak barana, ale ściągną skórę.