Forum Ogólne

Re: przedawnienie?

Zgłoś do moderatora
Pigula Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Drogi Marku.Rozumie twoja obojetnosc bo sprawa
> Ciebie nie dotyczy. Ja jednak jestem u kresu
> wytrzymalosci psychicznej,uwazam siebie za ofiare
> ZUS.

Droga Pigulko, to nie do konca prawda ze mnie nie dotyczy. Jestem bowiem w posiadaniu decyzji o "zaleglosciach" jeszcze z 2004 roku, czyli jednej z pierwszych w tej historii. Tyle ze ja od razu podszedlem do tego tak, ze to wojna o kase, a nie spor o charakterze prawnym. Skupilem sie wiec na ochronie swojego majatku, reszte traktujac jako rozrywke. Co polecam takze innym. Moja decyzja w momencie kiedy sie ostatecznie przedawni bedzie zapewne miala wartosc okolo 90k. Miec to bym moze i tyle mial, ale raczej nie na wspomozenie organu rentowego nie wiadomo po co. Ja doszedlem do etapu kasacji i usiluje sie zebrac zeby stworzyc skarge do ETPC, choc motywacji za bardzo nie mam.

> Ja suma
> jaka mi grozi nie dysponuje i co mam zrobic.
> Proszac ZUS o umozenie musze liczyc sie z
> zabraniem mi tego co mam.Przeciez to na moja

Organ ci nie umorzy tej naleznosci, raczej skup sie na ochronie majatku a organ ignoruj, zdystansuj sie do tego, to tak samo jakby dresiarz chcial Cie okrasc na ulicy. Przepraszam za brak polskich znaczkow i niektorych znakow interpunkcyjnych, ale pisze na hiszpanskiej klawiaturze i rozwala mnie jej uklad oraz opis klawiszy. :-)

marek428