NIe polecam pracy w tym banku , jako byly długoletni pracownik uważam , że szkoda zdrowia, jeden wielki syf , szczególnie w regionie warszawa, dyrektorzy centrum to mafia, zdolna do wszystkiego a obowiazujace prawo i bankowe procedury mają w dup... a o ich kompetencjach szkoda gadać. Ten co chce uczciwie pracować nie utrzyma się długo. Pracownicy zapracowani , siedzą po 10 godzin , nie wpisują nadgodzin bo sie boją, nie wyrabiają się z robotą bo trzeba sprzedawać , żeby się utrzymać robią przekręty i pustą sprzedaż. Liczy się tylko sprzedaż i punkty za nią uzyskane a żeby ją zrobić trzeba dobrze kręcić. W oddziałach mało ludzi , za mało żeby pracować po ludzku. Pracownicy są traktowani podle, bez szacunku. Nowość - neo - chyba tylko do gnębienia ludzi i zeby mieć kolejne cyferki do zwalniania ludzi . Chcesz stracić godność , zdrowie , zaniedbać rodzinę - idz do BZWBK. Jak już się dostaniesz do tego bagna zapamiętaj , że liczy się tylko zrobiona sprzedaż i premia, niezbędne narzędzie pracy to dyktafon, żeby mieć dowody dla sądu pracy jak cię zwolnią. Musisz też mieć kalendarz w którym zapisujesz nadgodziny , bo jak wpiszesz w ewidencje to Ci dyrektor wykasuje. Bank płaci nadgodziny tylko na nakaz sądu. Szybko się dowiesz jak wygląda mobbing i dyskryminacja i nawet super dyrektor Cię od tego nie uchroni bo go zwolnią i dostaniesz takiego, że Ci w pięty wejdzie. Ale wynagrodzenie i poziom premii jest super , ale tylko w dużych miastach. Lepiej jest być klientem tego banku niż w nim pracować.