Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Pod rozwage

Zgłoś do moderatora
Premierka Litwy: incydenty z balonami to atak hybrydowy. "Zamykamy przejścia graniczne z Białorusią"
Nasilające się incydenty z wykorzystaniem balonów meteorologicznych, które wlatują w litewską przestrzeń powietrzną z Białorusi, stanowią atak hybrydowy – oświadczyła premierka Litwy Inga Ruginiene. W reakcji Litwa zamyka na czas nieokreślony naziemne przejścia graniczne z Białorusią - dodała.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Premierka-Litwy-incydenty-z-balonami-to-atak-hybrydowy-Zamykamy-przejscia-graniczne-z-Bialorusia-9030499.html

Tu jest odpowiedź.
Co jest nie tak z nową „superbronią” Putina, którą postanowił przestraszyć cały Zachód?
Podczas spotkania Władimira Putina z szefem Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji Walerijem Gierasimowem oraz dowódcami grup wojskowych, rosyjski dyktator został poinformowany o tym, że  21 października  odbyły się „udane testy” rakiety manewrującej Bur iewie stnik o napędzie atomowym, podczas których miała ona przelecieć 14 000 km i pozostać w powietrzu przez ponad 15 godzin. Temat ten natychmiast wypełnił przestrzeń informacyjną, choć Buriewiestnik trąci tym samym, co odłożony Oriesznik.
Pocisk manewrujący o napędzie atomowym „Bur ewi estnik” zaczął pojawiać się w przestrzeni informacyjnej po tym, jak  Putin ogłosił jego rozwój podczas swojego wystąpienia w Zgromadzeniu Federalnym w latach 2018–2019 . Warto zauważyć, że wówczas próbował on zastraszyć Zachód innymi środkami odstraszania, które „nie mają odpowiedników na świecie”.
Istotnym aspektem jest to, że  niemal wszystko, co Putin ogłosił podczas tego przemówienia, pozostało na papierze lub zadziałało tylko częściowo . Dlatego, aby zrozumieć, jak wszystkie te środki okazały się nierealnym marzeniem tyrana, przypomnijmy sobie kilka z nich.
Pocisk balistyczny „Sarmat”
„Sarmat”  to bardzo prymitywny i bardzo problematyczny międzykontynentalny pocisk balistyczny, który wciąż nie został wprowadzony do służby, mimo że został przyjęty na uzbrojenie, a w 2022 roku zapowiedziano nawet jego produkcję seryjną.
Jeśli prześledzimy chronologię wydarzeń, pierwsze testy startowe rakiety balistycznej Sarmat, zaplanowane na 2016 rok, przeprowadzono dopiero w 2018 roku z powodu wykrycia regularnych usterek pocisku. Testy wznowiono dopiero po długiej przerwie w 2020 roku, spowodowanej długim okresem usuwania zidentyfikowanych usterek.
We wrześniu 2024 roku rakieta, która została już wprowadzona do służby i rzekomo miała wejść do masowej produkcji, eksplodowała na wyrzutni, całkowicie ją niszcząc.
„Sarmat” był i pozostaje  najbardziej niestabilnym i zawodnym pociskiem rakietowym będącym na wyposażeniu armii rosyjskiej.
Hipersoniczna jednostka bojowa „Awa ngard”
Blok ten został stworzony specjalnie dla pocisku Sarmat i miał być zainstalowany jako jego głowica. Jednak biorąc pod uwagę, że sam blok powstał znacznie wcześniej niż międzykontynentalny pocisk balistyczny nowej generacji, zaczęto go montować na... starych radzieckich międzykontynentalnych pociskach balistycznych UR-100N UTTH, które nie były produkowane od 1985 roku.
Zgodnie z planem dostaw Awangardu, 12 jednostek ma zostać dostarczonych wojskom w latach 2019-2027, co raczej nie jest produkcją na dużą skalę. Ich instalacja na starym radzieckim międzykontynentalnym pocisku balistycznym, mającym co najmniej czterdzieści lat, zamiast na ultranowoczesnym Sarmacie,  świadczy o „przełomie technologicznym” rosyjskich strategicznych sił rakietowych.
Bezzałogowy pojazd podwodny „Posejdon”
Kolejny cud, o którym wiele się mówiło, który nakreślił nie jedną, nie dziesięć, ale setki czerwonych linii i który dawno temu powinien był zatopić Wielką Brytanię, wschodnie wybrzeże USA, ale którego nikt nigdy nie widział. Chociaż w rzeczywistości nikt nie powinien był zobaczyć tak niszczycielskiej i tajnej broni. Czy sztuczka kryje się w czymś innym?
Absolutnie słusznie – w innym sensie. Brak możliwości technologicznych nie polega na implementacji projektu w sprzęcie, ale raczej na integracji tego narzędzia z istniejącymi systemami podwodnymi.
Na przykład w 2019 roku doszło do katastrofy na unikatowym okręcie podwodnym AS-12 Łoszarik , który według jednej z wersji ćwiczył interakcję z różnymi systemami uzbrojenia, symulując broń „zagłady”, która jeszcze nie istnieje – projekt Posejdon z jego lotniskowcami, okrętami podwodnymi BS-136 Orenburg lub BS-64 Podmoskowyje. Katastrofa ta ostatecznie zakończyła się wypadkiem, utratą AS-12 i śmiercią załogi.
Możemy długo rozwodzić się nad nieudanymi i wadliwymi projektami „superbroni” Putina, ale skupmy się na winowajcy innej gorączki informacyjnej – „Bure wiestniku”.
"Petrel"
Pocisk manewrujący Bur evisnik z napędem jądrowym  (według informacji, które są obecnie aktywnie publikowane w mediach) ma indeks 9M730, prędkość 850 - 1130 km/h, zdolność do lotu na ultraniskiej wysokości - 25 metrów nad powierzchnią Ziemi, a dzięki jądrowemu silnikowi turboodrzutowemu jest zdolny do ciągłego lotu w pobliżu Księżyca i posiada modyfikację z głowicą jądrową.
Wszystko to brzmi niezwykle ekscytująco i fascynująco, ale pojawia się pytanie... Dlaczego?
„Petrel” jest równie paradoksalny, co surrealistyczny – to dzieło, które w swojej istocie nie ma absolutnie żadnego sensu, zwłaszcza w dzisiejszych realiach wojny i konfliktu.

Wygląda na to, że Putin pilnie potrzebował wydobyć kolejną „superbroń” z zakurzonej szuflady zapomnienia i nastraszyć nią cały Zachód, po tym jak nałożył sankcje na Rosnieft i Łukoil. Jeśli jednak rozłożymy tę broń na czynniki pierwsze, nie zobaczymy w tym nonsensie niczego tak „olśniewającego”, że bylibyśmy „oszołomieni”.
straszyć , szantażować , terroryzować i sabotaż , to jest jedyna broń kacapa.