Nie wiem czy będziemy pierwszym celem ataku nuklearnego Rosji. Bo niby co Rosja miałaby tym uzyskać. Polska choć genetycznie znienawidzona przez Rosję, jest mentalnie w ich strefie wpływów. Z tym stołem mogą się przeliczyć i zapewne zdają sobie z tego sprawę. Zakładam, że jeśli miałoby dojść do ataku na NATO czy konwencjonalnego czy atomowego, to atak nastąpi na silniejszych od Polski. Mimo miłości Berlina i Paryża do Moskwy to właśnie te dwie stolice plus Londyn mogą być pierwszym celem.