Rozumiem. Miałem pomysł, żeby interpretować wpływ poszczególnych ESPi na kurs, ale masz rację – nie powinienem narzucać swojej interpretacji. Lepiej po prostu wczytać się w każde kolejne ESPi i porównać kurs w przedziale dwóch tygodni przed i po publikacji. Wtedy ocena rzekomego „negatywnego wpływu” pozytywnych ESPi na kurs może wyglądać zupełnie inaczej. Ale nie bedę narzucać swojego sposobu interpretacji dla mnie dość jednoznacznych sanych. Pozdrawiam i udanego weekendu