-mif
Sądziłem, że policzysz pewne rzeczy trochę dokładniej. Ale co tam....
Odnoszę się teraz tylko do Twoich punktów.
1. Oczywiście, że to nie to samo. Pisałem zarówno o kupowaniu/sprzedawaniu pełnego posiadanego wolumenu, jak i o uśrednianiu. Próbowałem częściowo odnieść się do Twojej koncepcji, a trochę odnosiłem się do uśredniania. Moja wina. Myślę, że To jasne dla każdego, kto to czytał, więc próbujesz coś ugrać na siłę. Przy okazji popełniasz lapsus językowy, bo twierdzisz, że uśrednianie nie ma prawie nic wspólnego z aktywnym działaniem kupowania/sprzedawania. Jak rozumiem według Ciebie uśrednianie jest czynnością bierną ;) (bierna czynność - taki żart, gdybyś nie zauważył).
2. 80% z 4 milionów akcji to 3 miliony i dwieście tysięcy akcji. Osiemset tysięcy akcji to rzeczywiste akcje, które są mielone. O przepraszam, były jakiś czas temu, teraz jest nieco mniej. Sprawdź obroty, zastosuj odpowiednie wzorki i zobaczysz, że mam rację. 3 miliony i dwieście tysięcy (z dodatkiem) w nielicznych rękach. Ja nawet mógłbym pokusić się o określenie w ilu rękach (mam trochę historycznych danych), ale tu już mógłbym się pomylić. Ważne, że non stop mieli się tu zaledwie ok. 20% ff-a, czyli 800k akcji. Possible.
Niewątpliwie większość biorących w tym udział realizuje Twoją strategię, więc nie rozumiem, skąd Twoje zdziwienie.....
3. Piszesz tak, jak gdyby kupienie ponad 100k akcji odbywało się na zasadzie "przechodziłem, wpadłem, to może sobie kupię, a co mi tam - sobie kupiłem". Teraz taki ktoś siedzi i się denerwuje - "k.... sprzedam, o k.... nie mogę". Zabawne. Był tu nawiasem mówiąc jakiś gość, który próbował naganiać twierdząc, że wywalił właśnie prawie 100k akcji. Rozbawił mnie, że hej....... Twierdził, że tak po prostu kupił i teraz sprzedał. 100k. Niezły ubaw. Liczę, że to nie Ty pisałeś......
Jeżeli ktoś kupił ponad 100k, to z pełną świadomością tego, że będzie tu siedział długo. Ja o tym także pisałem. Nie owijałem w bawełnę. Chyba w rozmowie z GMBH pisałem, że swój ewentualny zysk na Tfonie będę zapewne realizował długie miesiące. Pisałem także, że już raz to na Tfonie przerabiałem. I nie ja jeden. Według Ciebie to bezsensowne i ryzykowne. Ale to Twoja subiektywna reakcja. Nie grałeś nigdy w ten sposób. Da się to od razu zauważyć. Irytuje Cię po prostu, że tak można, albo trzeba. Bubu (pozdrawiam :) ) ma rację, ale z perspektywy maksimum 15-20k. O okazjach nawet nie wspominaj. Wykrojenie przez graczy posiadających sugerowane przez Ciebie ponad 100k kilku mniejszych pakietów i granie nimi, spowodowałoby znaczne obniżenie kursu. Nie warto się w to bawić kosztem zaniżenia księgowej (w późniejszej perspektywie - rzeczywistej) wartości całości. Zapewniam Cię, że posiadacze tych akcji dobrze o tym wiedzą.
4. Z całą pewnością każdy spoza firmy, kto ma ponad 100k akcji Tfona, ma w portfelu inne spółki. Nie musisz jednak mieć żadnych kompleksów, ludzie inwestujący na giełdzie większe pieniążki niż Ty nie są osobami z kosmosu ani z innej planety. Jeżeli jeszcze w dodatku traktują inwestowanie jako swoją pracę, to zapoznawanie się z opiniami forumowiczów jest po prostu koniecznością. Tak że - błądzisz kolego. I obrażasz ludzi od czubków. (Masz jednak rację, że są osoby, które pełnią na niektórych portalach rolę zawodowych naganiaczy. To jest jeden z powodów migracji kilku obrażonych osób na forum Bankiera, gdzie jest wprawdzie dużo często bezsensownego hałasu, ale gdzie można też wychwycić czytelne nastroje.) Ja rozpoznałem już na Bankierze chyba pięć osób, co do których mam pewność, że są rutyniarzami z dużą gotówką, z którymi dyskutowałem już na innych portalach. Błądzisz kolego, błądzisz. A powinieneś raczej czerpać garściami z ich doświadczenia.............
5. Przekroczenie progu 5% akcji wiąże się z wieloma niedogodnościami. Ja tylko raz się w to wpakowałem wiele lat temu i zapewniam Cię - to mi wystarczyło......... Człowiek powinien uczyć się na własnych błędach. Gdy jesteś związany z firmą - tak, gdy jesteś indywidualnym graczem giełdowym - zdecydowanie nie. Jaki wpływ chciałbyś wywierać?Wymusić wypłatę dywidendy? :D Nie wiesz kolego, o czym piszesz. Lepiej być anonimowym "smrodem", jak to formułujesz.
Masz jeszcze kilka uwag, nie wiem czy jest to dalszy ciąg punktu 5. czy też nie, więc też odpowiadam w luźniejszy sposób.
Wielkie brawa, że zauważyłeś coś bardzo ważnego. Praktycznie czy ma się 100-150 k, czy 500 k, wyjść jest równie trudno. Masz rację. Oczywiście w ogólnym zarysie. Optimum to na chwilę obecną mniej niż 100k, ale przy ewentualnym zwiększeniu obrotów powinno dojść do ok. 135k. Poniżej - możesz trochę pomanewrować. Powyżej nie ma szans. I znowu twierdzisz, że posiadanie ok. 100k to głupota. Hmm... Znowu obrażasz kilka osób.
Nie bierzesz pod uwagę pewnego ważnego aspektu całej tej "głupoty". Dzięki temu, że zapakowani nie mogą tak po prostu sprzedać większej ilości akcji, masz gwarancję, że kurs nie spadnie lawinowo. Takich spółek się celowo szuka. To takie sprzężenie - jesteś związany, ale wiesz, że inni są w tej samej sytuacji. To pośrednio implikuje, że zawsze wiesz, co będzie się działo, wiesz, że zapakowani grają tak samo, jak Ty. Pomyślałeś o Tym kiedykolwiek? Nie muszę mieć 5% żeby coś znaczyć. Wystarczy, że jestem w gronie tych, którzy mają większość akcji. Błądzisz więc kolego podwójnie.
Jeszcze tylko jedno - gdy w portfelu ma się kilka/kilkanaście spółek (ja mam więcej), to nie ma fizycznej możliwości żeby grać i kontrolować wszystkie. Ja gram aktywnie mniej więcej na dziesięciu. Tyle ogarniam, chociaż nie zawsze. Bywają dni, że z konieczności gram tylko na dwóch, trzech. Jesteś fantastą, jeśli myślisz, że da się aktywnie grać na każdej spółce z portfela. Jeżeli jesteś skłonny przyjąć dobrą radę, to Ci ją przekazuję. Musisz w portfelu wydzielić spółki długoterminowe i o nich zapomnieć. Dzielisz je w praktyce na dwa koszyki - długoterminowe perspektywiczne (drobnica, która może kiedyś podskoczyć) i długoterminowe przemyślane, co do których masz pewność, że będą rosnąć. To są perełki dające Ci największy luz psychiczny. Tutaj pakujesz znaczną część swojej gotówki, tutaj także robisz transfer większości zysków wypracowanych gdzie indziej. Ja mam obecnie akcje czterech takich spółek, Tfone jest jedną z nich. Jestem więc według Ciebie poczwórnym głupcem i idiotą. Jeśli ma Ci to w czymkolwiek pomóc, to proszę bardzo. Jestem idiotą. :D. Cóż, moja strata, że na tych spółkach nie zarabiam tak efektywnie, jak zapewne Ty byś to potrafił robić. Tak się przypadkiem złożyło, że akurat na forum Tfona się trochę produkuję, bo to spółka z pewnych względów ciekawa. Ja tu testuję pewne teorie, które jak do tej pory sprawdzają się w stu procentach. Raz zauważyłem odstępstwo od normy i tylko dlatego zacząłem tu pisać. Chyba niepotrzebnie, bo w sumie i tak szybko się zorientowałem, o co chodzi, a naraziłem się tylko na ataki personalne. Wciąż się narażam. Ale trudno.......
Myślę, że nasza dyskusja jest interesująca. :)
Drobna prośba - potrafię być gruboskórny i odporny na ataki personalne, ale nie obrażaj innych. Weź też pod uwagę, że obniżasz w ten sposób wartość własnych argumentów. No i dlaczego nie piszesz pod jednym nickiem? Masz coś na sumieniu? Chcesz stworzyć wrażenie, że Twoje argumenty wysuwa kilka osób? W jakim celu? Ilość nie przekłada się na jakość. Jeden dobry argument merytoryczny jest wart więcej niż dziesiątki powielanych wpisów.
Pozdrawiam