Forum Giełda +Dodaj wątek

Re: obroty...

Zgłoś do moderatora
kolego -mif
Jest szansa na ciekawą dyskusję :).

Ale najpierw drobna uwaga. Napisałeś cytuję: "Ale jak sam napisałeś sam czesto marudisz o tym że się tutaj wszystko rozciąga"
Pokaż mi z łaski swojej miejsce, gdzie to napisałem.
Nie przypisuj mi słów, których nie wypowiedziałem. Bardzo tego nie lubię. Jeżeli to z Twojej strony pomyłka, to nie ma sprawy. Ale jeżeli robisz to celowo, to już nieładnie, to tylko erystyka, i to w kiepskim wydaniu.

Na pewno mogę się z Tobą zgodzić, że "Wazne na koniec zeby sie bylo skutecznym, zadowolonym i uśmiechniętym :)". Nic dodać, nic ująć.

Ale szczegóły.............
Wszystko, co piszesz, dotyczy perspektywy drobnych graczy. Jeżeli ktoś ma kilkadziesiąt tysięcy akcji tfona, lub dysponuje trzycyfrówką, może tylko w związku z Twoją analizą wzruszyć ramionami.
Ja nawet w ogólnym zarysie jestem skłonny przyznać Ci rację. Zauważ, że dla jasności podkreśliłem, że w zasadzie w taktyce uśredniania nie ma nic złego. Podkreślam - sprzedawaj i odkupuj. Jestem jak najbardziej za. Tylko... Jeżeli Ci się to udaje, a po treści Twojego postu zakładam, że tak jest, to mogę nawet dość dokładnie określić, jaką ilością akcji obracasz (bo to także można wyliczyć - jeszcze raz powtórzę - przy założeniu, że całość odkupujesz). Jesteś zatem drobnym graczem. Drobnym, nie znaczy gorszym. Drobnym w dobrym tego słowa znaczeniu.
Jeżeli jednak Twoje intencje są pozytywne i chcesz formułować p r a w i d ł o w e i s p r a w d z a l n e teorie, to musisz wykroczyć poza utarte ogólniki. Powinieneś zrozumieć, że tu nie ma zapakowanych krótkoterminowych. Czy Ci się to podoba czy nie, obecnie już ponad 80% ff jest w posiadaniu zapakowanych. Ten procent wciąż rośnie. Ci zapakowani nie sprzedają. Nie sprzedają, bo im się to absolutnie nie opłaca oraz dlatego, że jest to technicznie niemożliwe. Wszelkie fluktuacje, kółeczka, czy jak je zwał generują drobni gracze. I bardzo dobrze, nie mam nic przeciwko.

Od strony psychologicznej mogę zarzucić Ci to, że nie rozumiesz czym jest gra długoterminowa. Sądzę, że nigdy naprawdę nie grałeś długoterminowo i to dużymi wolumenami. Długoterminowe trzymanie nie polega na tym, że trzymający akcje myśli ciągle "a nuż się uda". Myśli się wtedy przed zakupami. Spędza się wiele wiele godzin na analizach. Wyznacza się pułap. A później się zapomina o akcjach, co najwyżej przygląda się z zainteresowaniem grze na "kosmetycznych" fluktuacjach. Jeżeli wzrosty przebiegają zgodnie z przewidywaniami, długoterminowy może jeszcze ewentualnie trochę dokupić. Długoterminowego zapakowanego gracza nie interesują także szybkie wybicia, dla realizacji zysku potrzebuje długotrwałego, w miarę ustabilizowanego kursu na wyższym poziomie. To nie jest, jak zakładasz, niepotrzebne zwiększanie ryzyka, tylko jego minimalizowanie. Ponadto jest to także komfort psychiczny, którego Ty nie rozumiesz. Można swoją energię i czas poświęcać innym spółkom. Właśnie dlatego, gdy inwestuje się nie drobne kwoty, ale wyższe kwoty, z reguły są to inwestycje długoterminowe (przynajmniej średnioterminowe).

Napisałeś: "Dla mnie miara skuteczności jest prosta. Wypracowany zysk w identycznie odmierzonych jednostakch czasu. Na takiej samej kwocie startowej jakolwiek bys nie przyłozył do histroycznych danych (bo to sam sugerujesz) zdystansowany zostajesz o lata świetlne :), ale za to jesteś dostojnym piszącym trzymaczem akcji. A to teź się ceni, ale bardziej sentymentalnie ;-) "
oraz: "Wystarczy wiąć kawałek kartki i policzyć. Taka sama baza. Pkt startowy. Metoda. Widać od razu kto wygrywa."

Czy masz rację? Tylko przy następujących założeniach:
- gramy taką samą ilością akcji w tym samym czasie
- Ty zawsze odkupujesz całość sprzedanych akcji lub dokupujesz z wypracowanego zysku.
I wtedy OK. Przyznaję Ci słuszność. Dobrze kombinujesz i niewątpliwie masz rację. Przy takich szczególnych założeniach będziesz miał zysk wyższy ode mnie (może nie o "lata świetlne", ale zawsze wyższy).

Co się jednak dzieje, gdy te warunki nie są spełnione?
Jak zauważyłeś wystarczy wziąć kawałek kartki i policzyć. Powodzenia. Ja, przyznam to subtelnie, może bez przesadnej skromności, potrafię dość dobrze liczyć. Właściwie nie miałbym czego szukać na giełdzie, gdybym tego nie potrafił. Więc licz, bo jest to możliwe, chociaż nie tak proste, jak sądzisz.
Porównaj teraz obiektywnie zysk swój z zyskiem gracza, który trzyma długoterminowo więcej akcji niż ta ilość, którą Ty obracasz. Przyjmij najpierw, że ma o rząd wielkości więcej akcji, a później - że ma o dwa rzędy wielkości akcji więcej. (Jest tu kilku, którzy skupywali akcje Tfona przez cały ubiegły rok i jeszcze trochę w bieżącym roku).
Jeśli dokonasz prawidłowych obliczeń, zauważysz że nie do końca masz rację co do zysku. Oczywiście, Ty możesz wygenerować większy procent, ale przełóż to na wolumeny. Przecież to dostrzegasz. Napisałeś: "Taka sama baza". Gdy baza jest różna, większy zysk w wartościach bezwzględnych osiągnie zapakowany długoterminowy. Po prostu metoda gry m u s i być inna. I przypadkiem nie wymagaj od zapakowanego realizacji Twojej strategii. Wtedy nawet procentowo przegrasz. Powinieneś wiedzieć dlaczego ;).
Nawiasem mówiąc, przy bardzo dokładnych obliczeniach jesteś w stanie z niewielkim marginesem błędu precyzyjnie określić wielkość wolumenu, przy którym przejście na strategię długoterminową staje się nie tylko koniecznością, ale jest bardziej opłacalne niż technicznie możliwe uśrednianie.

Jeżeli jesteś obiektywny, musisz przyznać, że twoja hipoteza: "cokolwiek się nie bedzie działo metoda bycia aktywnym zawsze wygra. Elastyczność to kolejna jej przewaga" nie zawsze się sprawdza. Co więcej - nie musisz mieć racji nawet w przypadku wszystkich drobniejszych graczy. Bo można być jeszcze drobniejszym długoterminowym. Myślę, że to jest najciekawszy przypadek, co do którego możemy polemizować. Bo ja jednak twierdzę, że gdy nie jesteś w stanie odkupić taniej wszystkich sprzedanych akcji, długoterminowy drobny także może wypracować zysk bezwzględny wyższy od Twojego. Można nawet dość dokładnie określić, kiedy tak się dzieje. Ja twierdzę, że obecnie takie właśnie, specyficzne warunki występują. I tylko dlatego z Tobą się "spieram". Chodzi o to, żeby nie wprowadzać w błąd drobnych graczy sugerując im, że z a w s z e odniosą większą korzyść z uśredniania. Często, moim zdaniem teraz na pewno, gracze tacy ryzykują pozbyciem się pewnej ilości akcji na zbyt niskich poziomach. Ryzykują niepotrzebnie.

Pozdrawiam

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
TFONE 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.