kolego Timo
jak pisałem, każdy ma swoją metodę i sobie stosuje wg uzniania. Ty możesz kisić akcje kilka lat jeśli czujesz sie z tym dobrze, widzisz w tym splendor pseudospokojnego dostojnego długoterminowego akcjonariusza i nie widzisz tutaj podwyższonego ryzyka i dla ciebie subiektywnie dużo zarabiasz, to okey nie krytukuje. Wazne na koniec zeby sie bylo skutecznym, zadowolonym i uśmiechniętym :) jesli jesteś to brawo. Ale jak sam napisałeś sam czesto marudisz o tym że się tutaj wszystko rozciąga. No to skoro tak jest to nie mozna być bezczynnym tylko trzeba to wykorzystywać i patrzeć jak inni to robią. W szczegolności jak nie my tu rozdajemy karty, tylko więksi od nas. Ponadto, moga w każdej chwili zaskoczyć. No i nei umowisz sie ze wszystkimi zeby tak nei robili czegos wbrew tobie :D:D:D
Ktoś inny (a wnoszę , że sa tutaj tacy i to całkiem liczni) woli inaczej działać i nie dośc ze pomniejsza ryzyko, tym samym ograniczając nerwy ciągłego czekania "w nieskończoność" na to co sie wydarzy, bo akumuluje wielokrotnie zyski i w każdym momecie się dobrze odnajduje. Jak nawet będzie niespodziewany wybryk większego czy jakies info pobudzające baranki, to w dyskretnym ujęciu czasu - i tak wygrywa.
Już nawet w te kilka ost. tygodni widać ze taka osba wyprzedza bezczyne siedzenie o kilkanaście pkt proc :)) to sa fakty. nie ma co kwestionować.
Dla mnie miara skuteczności jest prosta. Wypracowany zysk w identycznie odmierzonych jednostakch czasu. Na takiej samej kwocie startowej jakolwiek bys nie przyłozył do histroycznych danych (bo to sam sugerujesz) zdystansowany zostajesz o lata świetlne :), ale za to jesteś dostojnym piszącym trzymaczem akcji. A to teź się ceni, ale bardziej sentymentalnie ;-)
Pewnie ze wolabym też raz kupić poczekac, i jak urosnie sprzedać. No ale to wymagaloby zeby sie wszyscy umowili i nie sprzedawali tylko szukali nowych osob do kupowania :D:D:D No ale to byloby zbyt latwe i kazdy by tak po prostu robil. To jest giełda kolego. Trzeba być gotowym na różne ewentualności. Wszyscy zarobić nie mogą. Musi rosnąć spadać trzeba tylko to umiejętnie wykorzystywać.
To że na innych spółkach jest to łatwiejsze do wykonywania to oczywiste bo sa bardziej płynne, ale zasada działnia skuteczności jest identyczna. Teraz jest relatywnie prosto. Może po prostu ludzie szybciej sie uczą.
I jesli mialbym byc uszczypliwy tak jak ty próbowałes być, to samooszukiwanie i pseudofantazje to ty tworzysz ze swoją długoterminowością. Ale kązdemu wolno. Dobrowolne prawo wyboru :) szacun człowieku.
Wystarczy wiąć kawałek kartki i policzyć. Taka sama baza. Pkt startowy. Metoda. Widać od razu kto wygrywa.
Jesli uważasz, ze kiszenie akcji i ciągłe czekanie "czy już może wreszcie urosło i dlaczego to tak dlugo trwa" jest mniej ryzykownym to niezłyś zgrywus :)
Acha, nikogo nie naganiam ani na spadki, ani na wzrosty. cokolwiek się nie bedzie działo metoda bycia aktywnym zawsze wygra. Elastyczność to kolejna jej przewaga.
Także mozecie zarówno kupować i sprzedawać, cokolwiek się nie stanie ot będzie dobrze :) jak dużo kupicie to dużo zarobię, ja dużo sprzedacie to też dużo zarobię ayeee