uff... -mif, jak na brak chęci do pisania, nieźle się rozpisałeś (ale to znam z autopsji :) )
Pomimo mojej skromnej sugestii co do odrzucenia erystyki, nadal ją stosujesz. Ponadto, po kilku Twoich charakterystycznych sformułowaniach zauważyłem, że już nie pierwszy raz dyskutujemy. W końcu i tak zawsze naskakujesz personalnie, cóż, taki masz styl, ja nic na to nie poradzę. Mógłbyś jednak pisać pod jednym nickiem. Byłoby łatwiej i chyba jednak sympatyczniej rozmawiać.
A jest o czym...
Kolejny raz przekonujesz do aktywnej gry na Tfonie. Ja po raz kolejny wcale nie neguję Twoich racji, przedstawiam jednak także moje. Wydaje mi się, że bardzo czytelnie stwierdziłem, że punkt widzenia (i słuszności racji, że się tak wyrażę, zależy od ilości posiadanych akcji). Od początku mojego pisania na forum Bankiera nie ukrywałem, że mam sporo akcji Tfona i oczywiście, że moje ględzenie musi ten punkt widzenia uwzględniać.
Pierwsza Twoja niekonsekwencja - jeżeli zakładasz, że wszyscy jesteśmy, jak to określiłeś "akcjonariuszami-graczami-smrodami", to powinieneś po prostu zarzucić mi kłamstwo. Z jakiegoś powodu nie robisz tego jednoznacznie, dopuszczasz więc to, że ja (i zapewne kilku innych) jednak mają znacznie więcej akcji od Ciebie. W tym momencie obsmarowujesz mnie i tych innych błotem. Zarzucasz głupotę, bycie czubkiem, itp.
Nieładnie kolego, bardzo nieładnie.
W sumie, jeżeli uważasz, że wszyscy tutaj są "drobnymi", to dlaczego w ogóle denerwuje Cię moje stanowisko? I dlaczego się tak pienisz? Jakieś kompleksy? Ja tak samo szanuję ludzi, którzy obracają setkami tysięcy, jak i tymi, którzy pakują w giełdę swoje skromne wypłaty. Tylko tych drugich mi szkoda, jeśli są zbyt podatni na sugestię.
Nie masz racji, że tutaj nie pisują grubsi. Od pewnego czasu nawet całkiem aktywnie. To wynika z tego, że sporo osób obraziło się na dwa inne portale, niegdyś "poważniejsze" portale. Ja także. Jeden z tych portali nieźle zresztą namieszał przy Tfonie. Wielu grubszych czyta fora, głównie w celu zapoznania się z nastojami akcjonariuszy. Czasami trudno się opanować i samemu coś się skrobnie, czasem po to, by wywołać dyskusję.
Ale wiesz, spróbuję być mniej chaotyczny, i odniosę się do Twoich punktów. Za moment...........