Jeżeli CFI ma jakieś plany odnośnie renegocjacji (czasowej) to według mnie powinni przedstawić rzetelne dane odnośnie obecnych wyników hoteli i ew. rozpocząć negocjacje na zasadzie partycypacji 50:50 (ryzyko w tej sytuacji powinno być rozłożone po połowie, bo z jednej strony CFI nie może brać hoteli tylko wtedy gdy jest 'pogoda' a z drugiej Efekt jak najbardziej powinien uwzględniać fakt, że 50% partycypacji to połowa ze 100% w sytuacji gdyby sami prowadzili hotele)
Gdyby ryzyko zostało rozłożone połowie a panika trwała ok. 6 miesięcy to koszt dla Efektu można by szacować na ok. 1.6 mln do 2 mln. (a to patrząc na obecną sytuację jest akceptowalne, bo najważniejsze w tym momencie jest utrzymanie wartości -zawartości kruszcu)
Szczęście w nieszczęściu na ten moment jest takie, że obecna sytuacja paniki powstała w momencie gdy Rybitwy już mają tendencję wzrostową gdy chodzi o przychody i zyski a z każdym miesiącem będą rosły co patrząc z poziomu tzw. timingu akurat działa neutralizująco. (Efekt jest zdywersyfikowany a aura/pogoda pozwala prognozować na wzrost przychodu Rybitw - zresztą wpływa już w marcu)
I druga kwestia patrząc z dzisiejszej perspektywy zbawiennym okazał się fakt, że CFI zdecydowało się na odbudowanie kapitałow Efektu a więc zostawienie zysków w spółce co z kwotą dokapitalizowania pozwala przejść suchą stopą przez panikę nawet w okresie dlugofalowym.
W kontekście nogi hotelowej z pewnością na ten moment banki wstrzymają finansowanie dla inwestycji hotelowych zwłaszcza tych na etapie planowania.