Gdyby panika się wydłużyła to będzie problem całej branży hotelowej i jak najbardziej w obecnej sytuacji nie wykluczam jakieś kilkumiesięcznej karencji.
6 miesięcy to ew. koszt 3.3 mln. Jednak gdy odnieść to do sytuacji sprzed roku gdzie opròcz samodzielnego zarządzania hotelami doszłyby 5 mln koszty zarządòw i RN to dziś straty byłyby ponadprzeciętne. Ruchy CFI z cięciem wynagrodzeń zarządu z 5 mln do 300 tys dzis okazują się zbawienne tak samo umowa dzierżawy hoteli.
Umowa jest na 10 lat i tak za pewne kalkuluje cfi natomiast w razie wydłużenia paniki Efekt jest zdywersyfikowany Rybitwami ( to mocno dochodowy biznes). W długim okresie paniki z pewnością zostałyby cofnięte decyzje o inwestycjach w hotele co powinno w okresie 10 lat wpłynąć paradoksalnie pozytywnie.
Gdy panika się wydłuży efekt sobie poradzi, bo jest zdywesyfikowany, ale branża może mieć problem.