Na razie jest zabezpieczenie w wartości nominalnej 1 zł. Ale właśnie też z tego powodu moje ruchy są ostrożne. Przez ten czas jest też szansa, że ktoś z pozostałych akcjonariuszy zauwazy, że nie jest dla niego opłacalne trzymanie się Konopki.
Ale co najgorsze Konopka przedstawił swojemu otoczeniu (temu finansującemu) , że ja jakieś presje tworzę przez co zbudował sobie obraz, ale takie coś działa tylko krótkoterminowo bo długofalowo otoczenie zauważy, że to jednak nie to. (przez co Konopka potknie się o własną nogę)
Teoretycznie dla nich jest już nieopłacalne utrzymywanie takiego stanu. Zwłaszcza, że zarówno ja jak i akcjonariusze, którzy chcieli zawiązać porozumienie byli gotowi odsprzedać swoje akcje (przy czym nie z powodu presji jak kreuje Konopka ale właśnie niepłynności rynku, dużych zależności akcjonariuszy przez co ciężko jest się przebić, lokalny biznes itd)
To nie jest tak, że ktoś tutaj chce walczyć z powodów ideowych ale też nikt nie pozwoli się sprowadzić do parteru i stąd droga pokazywania patologii (Konopka zaczyna tym szkodzić nie tylko sobie ale szerszemu otoczeniu)
Skalkulowaliśmy to właśnie pod tym kątem a nie presji ale Konopka wtedy straciłby swoje argumenty.
Wezwanie na akcje jest częścią rynku, zwłaszcza rynku niepłynnego ale skoro tak zdecydowano to ja na pewno nie pozwolę by mnie sprowadzono do parteru.
Aby pokazać wszelkie zależności musiałbym po części przedstawić kilka oskarżeń dla tego nie robię tego ale mam nadzieję, że wszyscy to widzą! Widzą też to do jakiej patologii i do jakiego momentu nas doprowadzili. Widzą też ruchy jak choćby w momencie kształtowania się porozumienia.