"Realista i walka o stołki — teatr wyobraźni"
Realista mówi, że walka o stołki się toczy,
Kazachowie mieli przyjść — ale to tylko jego moczy.
Akcje wtedy warte były zero, bez grosza,
A on opowiada, jakby to była wielka wojna i wrzawa.
Realista sam sobie te historie wymyśla,
I wszystkim próbuje wmówić, że walka się zaczęła.
"Kazachowie walczyli!” — powtarza bez przerwy,
Choć na głosowanie nikt nie przyszedł, nawet na chwilę czy na werwy.
Realista widzi walkę tam, gdzie jest cisza,
Jak aktor na scenie, co gra, choć nikt się nie wzrusza.
„Wielka bitwa o stołki!” — krzyczy z przekonaniem,
A prawda jest taka — wszystkim było to obojętne i bez znaczenia.
Realista ciągle chce nam wmówić tę bajkę,
Że była walka, kłótnia i wielka zadyma.
Tymczasem rada pusta, nikt się nie zjawia,
A on sam walczy z wyobraźnią — i przegrywa tę sprawę.
Pozdrawiam
Daniel